KVLT
Niezależny magazyn muzyczny
        
Skip to content
  • Newsy
    • Underground
  • Muzyka
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin
Amenra, Boris, ARRM – Warszawa (24.02.2018)
  • LANGUAGE

  • Tag cloud

    #blackandwhiteconcertphotography #awakening #deathmetalbrazil "Come With Me" #!.7 "Freaky" Franz Lyons "Człowiek z metalu" #13 #AggressivePhotography #deathmetalband #DevilInTheName #blackandwhitephotography #boneman #femaledeathmetalband #Blacksmoke #DźwigamKulturę #dobrŻEjesteś !T.O.O.H.! "...And I Return To Nothingness #braziliandeathmetal
Kvlt » Koncerty » Relacje » Amenra, Boris, ARRM – Warszawa (24.02.2018)

Amenra, Boris, ARRM – Warszawa (24.02.2018)

25 lutego 2018 | Joanna Pietrzak
471
    

Koncert. Występ artysty bądź grupy muzyków przed publicznością. Niby nic fantastycznego, ot, skondensowanie dźwięków, jeden koncert zapamiętamy, inny przegapimy. Nic nowego. Należy jednak pamiętać o jednym: są takie koncerty, takie występy, które zostaną z Tobą, drogi czytelniku, na długie lata, które przeżyjesz całym sobą po wszystkie zakończenia nerwowe. Tym kwiecistym wstępem zapraszam do relacji z niezwykłych muzycznych widowisk, jakie zaserwowali Amenra, Boris i ARRM, w sobotę 24 lutego br. w warszawskim klubie Progresja. O klimat, jakość i przede wszystkim organizację zadbała niezmordowana ekipa Knock Out Productions, i jak zwykle spisali się wyśmienicie.

Już na początku zaskoczyła mnie gęsta frekwencja w klubie. Rok temu na akustycznym secie Amenra, Progresję zaszczyciła skromna garstka fanów w porównaniu do tłumu ubiegłego wieczoru. Sporo młodzieży, jednak w zdecydowanej większości pojawili się nieprzypadkowi wielbiciele ciężkiej, mrocznej atmosfery. Oświetlenie koncertowe było dość oszczędne, żadnych laserowych fajerwerków, brzmienie selektywne, zauważalnych odstępstw od akceptowalnej normy brak. Potencjalne elementy tzw. show i tak na nic by się zdały – tego wieczoru liczyła się tylko muzyka, sposób jej ekspresji i ogromne dawki emocji, które stopniowo stawały się coraz cięższe do utrzymania w przyzwoitym stopniu.

A zaczęło się niewinnie. Wieczór rozpoczął koncert sosnowieckiego ARRM, kolejnego projektu muzycznego nonkonformisty Artura Rumińskiego. Spokojnie, zimno, minimalistycznie, bez zbędnych słów czy ruchów. Nie spędziłam z nimi wiele czasu (zresztą nieco ponad 30 minut to naprawdę bardzo krótko na ARRM-owy przekaz), podobny set widziałam już parę razy, toteż skupienie przeniosłam na inne czynności. Czwórka muzyków z pewnością jednak zapewniła godny wstęp do tego, co za chwilę miało się rozpętać.

Przyszedł czas na niezwykłą mieszankę psychodelii, noise’u, post-metalu czy industrialu – japońskie Boris. To niebanalne trio, obecne na scenie od 25 lat, przeniosło publikę w zupełnie inny wymiar muzyki eksperymentalnej. Prawda jest jednak prosta: albo takie wycieczki się lubi, albo wręcz przeciwnie. Nie można słuchać popisów Boris z doskoku, przy piwku i pogawędce. W taki koncert trzeba wejść, osiąść, tak jak w monodramatycznym teatrze. Tu nie było przerywników bez nacechowania każdego ruchu odpowiednimi emocjami. Tu nie można mówić o jednoznacznej klasyfikacji całego występu. Oprócz zrealizowania setlisty, składającej się najprawdopodobniej z ostatnich dokonań grupy (przyznaję szczerze, nie znam nawet połowy z 24 longplayów Boris), to był swego rodzaju performance. Tu krzyk, tam cichy śpiew, cisza, perkusja, przesterowana gitara, post-metalowa przygrywka, pozornie prosta melodia, i tak dalej. Warto choć raz zobaczyć takie „zjawisko”. Jednocześnie żałuję, że tak wiele osób z publiki zakłócało występ głośnymi rozmowami czy śmiechem. Trudno, taki urok dużych koncertów.

Na finał wieczoru trzeba było trochę poczekać. Wyraźnie sala koncertowa rozrosła się o kolejnych fanów, zrobiło się głośno i czuć było napięcie. 25 minut później, wraz z pierwszymi dźwiękami Boden z albumu Mass V (2012) chłód zalał Progresję po brzegi. Amenra jest formacją dla mnie wyjątkową. W tym roku zespół promuje wydawnictwo Mass VI, które zebrało różne, choć najczęściej wysoko oceniane recenzje. Znów zagrali surowo, mrocznie, minimalistycznie, sugestywnie. W muzyce Belgów  jest wiele czerni, bólu, jakichś niewzmożonych pokładów emocji z najgłębszych zakamarków duszy. Koncerty grupy natomiast oddają pasję i ogromne zaangażowanie, głównie lidera Colina H. van Eeckhouta, który stopniowo odsłania się przed publiką w specyficzny, może nawet nazbyt jasny do zdefiniowania sposób. Jest w tym dramaturgia, jakaś dzikość. Mieszanie miękkich, delikatnych wokali na przemian ze stopniowanym napięciem, wybuchem gitar i przejściem do rozrywających, brutalnie rozrzewnionych krzyków, powodowało wzmożone przeżywanie każdej minuty występu.  To wszystko czuć było wręcz w koniuszkach palców. Powiedzmy sobie szczerze, drodzy czytelnicy, kto nie przeżył koncertu Amenra na własnej skórze (nomen omen z racji pewnych ekshibicjonistycznych upodobań Eeckhouta), ten nie do końca zrozumie, co próbuję właśnie przekazać. To był rytuał, bez przebieranek, makijażów, fajerwerków, najdziwniejszych instrumentów, dzwonków, gongów czy rogów. Prosto, przytłaczająco, momentami histerycznie i pierwotnie. Piękny, jedyny w swoim rodzaju rytuał.

Setlista:

Boden

Plus Pres de Toi

Razoreater

Nowena

Aorte

Terziele

Am Kreuz

Diaken

Po koncercie jakiś czas nie mogłam dojść do siebie, jednocześnie zastanawiając się, co takiego ma ten zespół, czego nie potrafią zrobić inne. Amenra nie są wizjonerami, jak często określa się na przykład podobny w przekazie Neurosis. Motyw przewodni na płytach Belgów nie jest również rewolucyjny – znów mówią o tęsknocie, pogubieniu w rzeczywistości, poczuciu wyobcowania. Eeckhout  zresztą w którymś z wywiadów ponownie podkreślił, że jego artystyczną niwą wciąż jest (i będzie) wyłącznie jedno – cierpienie. Może przelewając na publikę wszystko to, o czym nikt nie chce głośno (a na pewno nie tak często) rozmawiać, jest obustronnym oczyszczeniem? Może. Na pewno koncerty Amenra to piękne, bijące autentycznością, warte doświadczenia przeżycie.

Do następnego!

IMG_0153
IMG_0168
IMG_0185
IMG_0184
IMG_0173
IMG_0171
IMG_0163
IMG_0181
IMG_0157
IMG_0190
IMG_0194
IMG_0191

 

IMG_0203
IMG_0237
IMG_0351
IMG_0348
IMG_0276
IMG_0346
IMG_0298
IMG_0279
IMG_0303
IMG_0320
IMG_0307
IMG_0362
IMG_0268
IMG_0436
IMG_0379
IMG_0392
IMG_0407
IMG_0222
IMG_0197
IMG_0214
IMG_0217
IMG_0200
IMG_0413
IMG_0425
IMG_0416
IMG_0418
  • About
  • Latest Posts
Joanna Pietrzak
Joanna Pietrzak
Kosmos, alternatywa, pomieszanie z poplątaniem - szukam, sprawdzam, przepadam, odkładam.
Skontaktuj się ze mną: joanna@kvlt.pl
Joanna Pietrzak
Latest posts by Joanna Pietrzak (see all)
  • Podsumowanie roku 2025 wg redakcji KVLT - 6 stycznia 2026
  • Bryan Adams – Kraków (31.07.2025) - 25 sierpnia 2025
  • Mystic Festival 2025 – Gdańsk (4-7.06.2025) - 23 czerwca 2025
(Visited 1 times, 1 visits today)

Polecamy także

  • Streaming nowego albumu zespołów BORIS oraz UNIFORM
  • WORMS OF SENSES – nowy zespół Rafała z ARRM
  • AMENRA zagra dwa koncerty w Polsce
  • Amerykański zespół na koncertach AMENRA w Polsce
  • Amenra (Kraków, 25.04.2025)
  • AMENRA wydaje nowe EPki, premiera nowego klipu

Tagi: Amenra, ARRM, Boris, Instrumental / Sludge / Doom / Post-Metal, koncert live, noise, post-metal, progresja, warszawa.

← TSA – Zabrze (24.02.2018)
Carpenter Brut – „Leather Teeth” (2018) →
  •  

    MYSTHICON Bieśń 2025

    Solid Rock PR - twój muzyczny marketing

  •  

    • Summer Dying Loud 2026TRIPTYKON oraz 11 innych kapel dołącza do SUMMER… Summer Dying Loud to jedeno z największych i najlepiej ocenianych…
    • Rockowisko Zwierzyniec 2026Drugi headliner na ROCKOWISKO ZWIERZYNIEC 2026 Na początku lipca w Zwierzyńcu odbędzie się kolejna edycja imprezy…
    • Death Ceremony 2026Pierwszy zespół na DEATH CEREMONY 2026 Black Silesia Productions zaprasza wszystkich na Death Ceremony 2026. Impreza…
    • ONLY SONS Through The Night Again 2026Only Sons – Through the Night Again (2026) Only Sons idą znów przez noc. Z nowym wokalistą, nowymi…
    • piotr glaca mohamed(1)GLACA wraz z singlem „Terror Attack” zapowiada nową… Piotr "Glaca" Mohamed znany z Sweet Noise, MT Void i…
  •  

  •  

    Ceneo.pl

© 2015-2026 Kvlt Magazine | All Rights Reserved
Design by FFWD / Powered by LH
        
  • Newsy
    ▼
    • Underground
  • Muzyka
    ▼
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    ▼
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    ▼
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin