Pierwsza połowa tego roku zaowocowała w kilka naprawdę dobrych, ekstremalnych premier. Obok świetnego Immolation i niedawno przeze mnie opisywanego Kadavereich do czarnych pereł 2026 dodaję kwietniową premierę debiutanckiego albumu Ordh. Krążek ten został zatytułowany Blind In Abyssal Realms, wydany został dokładnie 17 kwietnia za sprawą Pulverised Records i od tego czasu często nawiedza mój dom.
Ordh to horda pochodząca ze Stanów Zjednoczonych. Skład powstał na bazie prog metalowego Barishi, po jego rozpadzie głównodowodzący Graham Brooks postawił na świeży start i zebrał nowy skład, wymyślił nową nazwę oraz przebudował swoje podejście do hałasu. Efektem tego jest debiut Ordh, który oczarował mnie od pierwszego odsłuchu. Blind In Abyssal Realms to podróż i wyzwanie. Pięć kompozycji składających się na ponad czterdzieści minut muzyki to nie jest łatwy chleb –aby poznać w pełni zawartość płyty trzeba poświęcić sporo czasu i uwagi. Metal tu nagrany jest złożony, urozmaicony, oparty na przeciwstawnościach. Przegryzienie się przez zawiłe aranże nie jest łatwe, ale mi dawało przyjemność. W czasach, gdy większość muzyki pozbawiona jest duszy i drugiego dna, rzadko się trafia perełka, w którą trzeba włożyć energię, by ją poznać, a potem poczuć satysfakcję.
Utwory w swej złożoności mieszczą wiele wpływów, wiele odmiennych klimatem partii, które się przeplatają bardzo płynnie. Odnajdziemy tu miks brutalnego, zgruzowanego death metalu z akustycznymi partiami, doom metalem, progresywnymi melodiami i solówkami, oraz wszędobylskim klimatem. Nad całością unosi się mroczny klimat, który charakteryzuje i spina całość w jeden, potężny monolit. Ciężko mi tę muzykę do czegoś bezpośrednio porównać, czasami słyszę tu echa brutalnych partii Opeth, niektórzy pewnie usłyszą tu również Blood Incantation. Ja głównie słyszę muzykę, której oryginalny styl bez problemu jest w stanie zainfekować umysł słuchacza.
Album świetnie się zaczyna – rozbudowanym i stopniowo narastającym Apis Bull. Myślę, że byłem już kupiony po około trzech pierwszych minutach. Album rozpoczynający się w taki sposób nie ma szans okazać się słabeuszem. Klimat, głębia, piękne melodie, a potem agresja i głęboki growl Jonathana Héberta. Muszę przyznać, że muzycy Ordh to mistrzowie przeciwstawiania piękna z blastowaniem i chaotycznymi riffami. Gdzieś w tym pozornym chaosie odnajduję totalny spokój.
Świetnym wykończeniem płyty jest też jego okładka, która dobrze nastraja do odsłuchu. Wykonał ją Paolo Girardi, który w moim uznaniu dobrze utkał w swoim dziele wspomniany chaos i piękno.
Blind In Abyssal Realms to krążek optymalny, pozbawiony według mnie słabości. Jest to start z poziomu, który ciężko będzie zespołowi przebić. Płyta na pewno daje wiele możliwości rozwoju, ale zrobienie kolejnego kroku z takim sukcesem, jak na debiucie, będzie wyzwaniem ogromnym.
Ocena: 9.5/10
- Animations – „Definition of Mad” (2026) - 19 lipca 2026
- Ordh – „Blind In Abyssal Realms” (2026) - 19 lipca 2026
- Trance of the Undead/Chaos Perversion – „Trance of Perversion” (2026) - 16 lipca 2026






