Illusion – Poznań (31.07.2021)

W Poznaniu czas upłynął mi szybko. Nie zdążyłem jeszcze do końca pozbierać się po niszczycielskim wieczorze z metalem na Skwerze Play, a już trzeba było ruszać w drogę, aby na dziedzińcu klubu Tama zobaczyć inną legendę polskiej sceny – Illusion. Zespół wielokrotnie uciekał mi, gdy grał w mojej okolicy, więc decyzja o przedłużeniu pobytu w Poznaniu o kolejny dzień podjęta została przeze mnie błyskawicznie. No i brawo ja.

Wieczór z formacją Tomka „Lipy” Lipnickiego był dosyć krótki, gdyż nie dość, że jej występu nie poprzedzał jakikolwiek support, to zdecydowała się ona na występ o raczej standardowej długości. Przez te na oko półtorej godziny fani kapeli mogli usłyszeć najbardziej popularne kawałki Illusion, zarówno te nowsze, aspirujące do miana klasyków, jak i te starsze, bez których koncertów zespołu sobie w zasadzie nie wyobrażam. Niezbyt niestety liczną publikę (chociaż dramatu pod tym względem nie było, po prostu spodziewałem się większej) w ruch wprawiły więc utwory takie jak między innymi Vendetta, Śladem krwi, Kto jest Winien?, To co ma nadejść, B.T.S., Solą w oku, Bracie, Wojtek czy nieśmiertelny Nóż, a to nie wszystko, co zespół miał do zaprezentowania.

Cieszy na pewno fakt, że również Illusion mimo przerwy koncertowej znajduje się w bardzo dobrej formie. Koncert był bardzo dobrze nagłośniony, przez co instrumentalnie zespół wypadł niezwykle mocno, choć i tak cały show kradł jego frontman. Problemy zdrowotne z rwą kulszową, która zmusiła Lipę do spędzania koncertu na siedząco, nijak nie wpłynęły na jego wokal, który wciąż nie tylko świetnie brzmi, ale momentami mógłby wręcz kruszyć mury. Do tego charyzmatyczny muzyk często zapowiadał utwory brutalnie i celnie komentując otaczającą nas rzeczywistość, a nawet z dystansem zażartował z niedawnej facebookowej afery związanej z jednym z jego postów (na pewno wiecie o co chodzi).

Jak już wspomniałem, wydarzenie trwało krótko, co pozostawiło pewien niedosyt. Z drugiej strony nie można było kompletnie nic zarzucić Illusion, które wypadło świetnie i Tamę koniec końców opuszczałem zadowolony. Organizacyjnie wszystko zagrało tak jak powinno i nie mogę się już doczekać kolejnych koncertów z serii Lata w Plenerze. Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia, czy brać udział w plenerowych koncertach organizowanych przez Winiary Bookings, to gorąco zachęcam.


Autorem zdjęć jest Jarosław Mnochy. Fotografie pochodzą z koncertu Illusion Katowicach, po więcej zapraszamy do naszej galerii

Łukasz W.
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , .