Gdy wyczytałem tę masę jęków i (gorzkich) żali na temat złego nagłośnienia warszawskiego koncertu, poczułem lekką obawę czy krakowska Rotunda zda egzamin jako miejsce dla występu finlandzkich (post/black/noise/psychedelic/whatever) metalowców. Nie wiem jaka akustyka jest w stołecznej Progresji, ale myślę że wczorajszy wieczór zadowolił każdego miłośnika muzycznej ekstremy. Darujmy sobie jednak ten prozaiczny wstęp i przejdźmy do sedna tego tekstu.
Mimo niewielkiego spóźnienia – zarówno mojego jak i zespołu – udało mi się obejrzeć cały występ Fleshworld. Krakowski kwartet pomimo okazjonalnych problemów z dźwiękiem (szczególnie nieprzyjemnych na trzecim kawałku) zgromadził na sali naprawdę sporą liczbę osób. Co do samej muzyki, do tej pory nie znałem dokładnie twórczości tego młodego składu. Teraz już wiem, że powinienem nadrobić zaległości do czego zachęcam wszystkich tych którzy lubują się w gęstej atmosferze oraz mocnym uderzeniu w klimacie post/sludge. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się ich zobaczyć w Krakowie gdzie będą mogli zaprezentować nieco więcej.

Kolejną przystawką w oczekiwaniu na danie główne był drugi reprezentant stolicy Małopolski. W zeszłym roku Outre oraz ich debiutancki „Ghost Chant” wielokrotnie zbierali pochwały oraz byli zapraszani na trasy czy festiwale. Wczoraj dowodem na owe zachwyty były dwie rzeczy: imponująca liczba osób zgromadzona w trakcie koncertu oraz sama muzyka. Gdy na deskach rotundy pojawiła się piątka żywych trupów i odegrali pierwszy utwór to byłem pewien, że ten wisielczy klimat utrzyma się do samego końca. Tak też było. Outre dosłownie zmiażdżyli swoim brzmieniem oraz idealnie skomponowanym setem. Bez chwili wytchnienia, bez zbędnych tłumaczeń i bez cienia wątpliwości – black metal siedzi w ich duszach. Wielkie brawa dla Maćka Pelczara, który oczarował mnie swoją grą na perkusji.

Po dwóch dobrych wycieczkach prezentujących krakowską scenę metalową, przyszedł czas na główną podróż. Oranssi Pazuzu pierwszy raz widziałem na Off Festival kiedy to promując „Valonielu” zagrali naprawdę męczący koncert z uwagi na problemy z nagłośnieniem. Jak było wczoraj? Czy zgarniająca ciągle wysokie noty „Varahtelija” zdołała się obronić live oraz zadowoliła tłumnie zgromadzonych metaluchów, którzy byli głodni muzycznej psychodelii ?

Cały koncert mogę porównać do filmu Odyseja Kosmiczna Stanleya Kubricka, z tym że ścieżkę dźwiękową zaczął komponować po odwiedzinach u znajomego filatelisty. Już od otwierającego „Saturaatio” Finowie udowodnili, że ich mocno sfuzzowane brzmienie w połączeniu z międzygalaktyczną elektroniką tworzy coś na wzór otwartych bram do zupełnie innej rzeczywistości. W tym właśnie wymiarze przewodnikiem był Jun-His, który swoim niesamowicie jadowitym głosem prowadził od jednego do drugiego świata. Podczas tej wędrówki mogliśmy zobaczyć jak Miot z każdym kolejnym utworem dobiera się do swojej gitary niczym psychopatyczny maniak do swojej ofiary. Jednak moim zdaniem, głównodowodzącym całej tej eskapady był nie kto inny jak EviL, który stojąc za konsolą i klawiszami dostarczał dźwięki pochodzące chyba z samej czarnej dziury. W towarzystwie idealnej gry świateł i dużej ilości dymu, można było naprawdę poczuć że muzyka może mieć charakter psychoaktywny i przyczynić się do napadów skrajnego zachwycenia..

Ktoś pewnie powie, że tak naprawdę nic szczególnego nie wyszło z tej relacji – być może. Nie należę do scenowych milicjantów, którzy odnotowują w swoim mrocznym kajecie kolejne utwory bądź analizują grę gitarzysty tak dokładnie jak Jacek Gmoch symulację komputerową myśląc że to właściwy mecz. Dla mnie liczy się jedynie muzyka oraz to co dźwięki wywołują w moim organizmie. Wczorajszy wieczór wspominam jako magiczny i pełen kvltu. Obrządek zapoczątkowany przez polską reprezentację przerodził się w prawdziwą liturgię hałasu. Organizatorom mogę również śmiało pogratulować i powiedzieć: WYKONAŁO SIĘ !
Zdjęcia: Tomasz Kantyk
- Już niedługo koncert IMPALED NAZARENE w Krakowie - 25 lutego 2026
- Już niedługo WOLVENNEST wystąpi w Krakowie - 6 października 2025
- METAL KOMMANDO FEST VIII: znamy datę i pierwsze zespoły - 18 lipca 2025
Tagi: 2016, black metal, CK Rotunda, Cracow, finland, Fleshworld, gig, iron realm productions, kraków, Left Hand Sounds, live, live gig, Oranssi Pazuzu, Outre, post-black metal, Psychedelic, Psychedelic Black Metal, Svart Records, Unquiet Records.






