R.O.D. – HateSpeech (2021)

Kopania w zaległościach ciąg dalszy. Tym razem (eufemizm alert!) dłuższą chwilę na swoją kolej poczekać musiała lubelska grupa R.O.D, której trzeci studyjny album HateSpeech ujrzał światło dzienne pod koniec 2021.

Tekst ten będzie krótki proporcjonalnie do materiału muzycznego, bo HateSpeech to zaledwie 25 minut, zamkniętych w 10 szybkich strzałach. Forma jak najbardziej dopuszczalna, zważywszy na fakt, że R.O.D łupie bardzo prosty i niewyszukany w środkach thrash/death/groove metal z domieszką crossovera i grindu. Innymi słowy krzykliwie, hałaśliwie i do przodu.

Instrumentalnie podegrane jest tu całkiem konkretnie, poziom surowizny, adrenaliny i agresji się zgadza, nóżka zgrabnie przy tym wszystkim chodzi i nawet mimo dość ograniczonego arsenału zaprezentowanych pomysłów, słucha się HateSpeech całkiem przyjemnie.

Zgrzyt pojawia się jednak, kiedy rzuci się uchem na warstwę „liryczną” płyty. Pomijam już nawet antysystemowe frazesy, wykrzykiwane ze śmiertelną powagą prawicowe slogany rodem z koszulek ometkowanych brandem Red is Bad („Commie flag, marxist head, stinking breath, smell of shit„, albo „no mercy for the reds, they show them polish strength”), czy nieporadne cytowanie Orwella, jednak kiedy słyszy się na płycie negacjonistyczne hasła typu „Holocaust industry that thrives on the untruth”, trudno zaprosić do jakiejkolwiek poważniejszej dyskusji.

Podsumowując: muzycznie jest ok, album pod względem tekstowym wymaga jednak tolerancji na odczuwalną dawkę cringe’u.

Ocena: 5/10

Synu
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , .