Z dalekich antypodów pochodzi duet, który z powodzeniem łączy depresyjną odmianę black metalu z nostalgicznym i śmierdzącym zakusami samobójczymi rockiem. Autumn’s Dawn po pięciu latach powraca z trzecim już w swojej karierze długograjem We Lost Our Hope Along The Way. Połączenie tych dwóch stylistyk w spójną całość to nie lada zadanie, a zrobić to w taki sposób, że wszystko współgra idealnie – to sztuka. Australijczykom się to udało i brzmi nad wyraz harmonijnie. Takie albumy zasługują na uznanie, bo doskonale widać po autorach, że nie są hermetyczni i nie ograniczają się do jednego środka przekazu smutku.
Tim Yatras, pseudonim Sorrow, sprawnie odnajduje się nie tylko w typowych dla black metalu wokalach i skrzekach z piekła rodem, ale tż w czystym śpiewie, który z powodzeniem mógłby być wykorzystany w rockowym graniu pokroju The Verve czy Blur, a także w klimatach podobnych do Alcest i Agalloch.
Potencjał emocjonalny jest duży, taki, że sam mam ochotę krzyczeć i płakać do poduszki. Z jednej strony melodia, która w momentach rockowych jest chwytliwa i przebojowa, a z drugiej strony wściekłość i agresja, która drapie i szarpie każdy nerw. Takie połączenie dwóch stylów, z taką dawką uczuć słychać tylko w depresyjnych wyziewach Woods Of Desolation i nieodżałowanego Lifelover.
Zgrabnie zagrane smutne ballady, Forever Yours czy Dream Of Yesterday, potęgują nastrój smutku i beznadziejności naszego doczesnego życia i zapadają w pamięć niczym pierwsze zauroczenie panią od angielskiego w szkole podstawowej. Są też i drapieżne momenty, które utwierdzają mnie w przekonaniu, że już nic dobrego mnie w tym życiu nie spotka. Tak właśnie zaczynam się czuć, kiedy z głośników wybrzmiewa Far From Home czy Unbroken Fragments. Zaś pełnym zaskoczeniem jest kończący płytę A Velvet Hue, który swoją energią i niemalże wściekłością rujnuje mój dotychczasowy obraz Autumn’s Dawn. Ten kawałek to istny hit. Jednak prosta melodyka, trącane od niechcenia struny gitary i pędząca na złamanie karku perkusja nie wieszczą niczego dobrego. Podejrzewam, że to zapowiedź jeszcze większego cierpienia i bólu, który być może pojawi się na kolejnej płycie.
Tym razem Avantgarde Music nie zawiodła i słychać, że dobrze ulokowała swoje uczucia. Depresyjny klimat doskonale uzupełnia okładka We Lost Our Hope Along The Way.
Zgrabnie zagrany black/rock, ale niestety do czegoś muszę się przyczepić. Brakuje mi tutaj pewnej konsekwencji duetu w usystematyzowaniu swojej muzyki. Czasem chcą być delikatni i zwiewni niczym duchy w ciemnym lesie, a czasem drapieżni niczym pantera atakująca swoją ofiarę. Jedno z drugim tutaj współgra, ale taki dysonans może być dla zespołu zgubny i w końcu jedna z masek po prostu opadnie. Mając na uwadze niewątpliwy talent muzyków, skłaniałbym się ku delikatniejszej formie przekazu, bo mimo że kocham black metal, to słyszę, że ten kształt Autumn’s Dawn jest bardziej obcy.
Ocena 7/10
Autumn`s Dawn na Facebook
- Mayhem – „Liturgy of Death” (2026) - 18 stycznia 2026
- Cobalt Wave – „Men.Mind.Machine” (2025) - 25 września 2025
- Ino-Rock Festival 2025 – Inowrocław (23.08.2025) - 25 września 2025






