Dexter Ward – „III” (2020)

Fanom epickiego heavy metalu z południowej Europy tej nazwy przedstawiać nie trzeba. Ten grecko-włoski konglomerat uraczył nas trzecim albumem zatytułowanym po prostu III (nie wiadomo, czy to brak inwencji twórczej, czy może członkowie zespołu uważają tę liczbę za szczególnie symboliczną).

Przyznam, że podczas pierwszego słuchania album mi nie podszedł. Ot, patetyczny rycerski heavy, jakiego ostatnimi czasy na rynku mamy zatrzęsienie. Odstawiłem go na półkę z płytami „na kiedyś”. Gdy w końcu ów czas nastał, doznałem olśnienia. Całkiem poważnie, III to jeden z najlepszych albumów z tego gatunku, jakie w ostatnich latach się ukazały i sam nie rozumiem, jak to się stało, że nie zrozumiałem tego od razu. W ośmiu utworach znajdziemy wszystko, co we współczesnym epickim heavy jest esencjonalne. Poczynając od świetnych, wpadających w ucho melodii (The Eyes Of Merlin), czy deszczu mocarnych riffów (Return Of The Blades), a kończąc na umiejętnie budowanym nastroju i wplataniu balladowych motywów, które sprawiają, że słuchacz rzeczywiście przenosi się w baśniowy świat (In The Days Of Epic Metal).

Z jednej strony jesteśmy raczeni sporą ilością podniosłych solówek, jak ta w utworze The Dragon Of The Mist (swoją drogą linia melodyczna tego kawałka w niektórych momentach bardzo przypomina mi maidenowy Powerslave). Z drugiej strony zaś nie brakuje tu tego charakterystycznego gatunkowego ciężaru. Wystarczy chociażby posłuchać riffów z Connan The Barbarian oraz Reign Of The White Knight. Ten drugi zawiera też sporą dawkę elementów speed metalowych.

Obcując z trzecim albumem Dexter Ward, nie sposób nie odnieść wrażenia, że goście ci żyją heavy metalem, a sztukę uprawiania tego gatunku opanowali niemal do perfekcji. Ciężko mi tu znaleźć jakiekolwiek poważniejsze wpadki, co jest rzadkością (w końcu wypełniacze zdarzają się nawet najlepszym).

III to moim skromnym zdaniem pozycja obowiązkowa dla wszystkich maniaków epickiego grania zza oceanu spod znaku wczesnego Manowar, Omen czy Manilla Road. Ale miłośnicy nieco bardziej mainstreamowej formuły heavy metalu w stylu Judas Priest czy Accept też  na pewno nie poczują się zawiedzeni.

Ocena: 9/10

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , .