Disturbance Project – „Grita Mientras Puedas” (2014)

Południowy temperament to to, czym Disturbance Project zaatakuje cię od samego początku. Hiszpański kwartet pod egidą EveryDayHate wydał płytę napakowaną grindcore’ową, furiacką energią. Grita Mientras Puedas to materiał zebrany z kilku splitów, nagrany na nowo i wydany jako kompilacja. Zawiera ona dwadzieścia sześć kawałków trwających dwadzieścia minut. Dobrze się domyślasz, jest intensywnie jak na imprezach z Charliem Sheenem.

Tak prawdę mówiąc to nie mam zbyt wiele do opisywania. To dwadzieścia minut szaleńczej gonitwy i atakowania bębenków i ślimaka. Disturbance Project serwuje grindcore tak ostry, że nacieranie odbytu przetartymi papryczkami jalapeno przy nim jest fraszką. Króciutkie, szybsze od stosunku Barry’ego Allena kawałki biją jeden po drugim, a każdy z nich jest petardą w stylu grindcore’owo-punkowym. I do tego całkiem brutalnym. Choć epitetu „brutal” do charakterystyki muzy spańców bym nie dodawał, to jednak jest brutalniej niż standardowo. Tu perkusja przyjmie trochę slamowe bicia, tam wokal ładnie zakwiczy, jeszcze gdzie indziej pojawi się brutalowy szacher-macher na strunowcach i tak z miniaturowych szczególików robi się bardzo przyjemny klimacik, dodający nawet bardziej poczucia ekstremalności. Poza tym na utworach pełno jest blastów, a wiadomo jak to do GxC pasuje. Ogólnie muszę pochwalić ekipę za bardzo sprawne używanie swoich instrumentów/narządów. Może poza basistą, który nie ma siły przebicia i powiela smutny stereotyp.

Jak wspomniałem, płyta jest kompilacją materiałów splitowych, dlatego też nie spodziewałem się po niej stałości. Nie znajdziecie tutaj przerw i zwolnień, które na splitach po prostu nie mają racji bytu. Sprawia to, że jest jeszcze szybciej i intensywniej. Jednak gdyby nie ten fakt oraz wzmianka w książeczce nie domyśliłbym się, że mam do czynienia ze splitem. Tu nie ma gorszych partii, nie ma słabszych momentów. Furia, agresja, krew, pot i łzy od radiowego Intra do ostatniego Esta Mierda De Sistema. A pomiędzy nimi mnóstwo świetnych utworów, których opisywanie bardziej zaawansowane niż określenie ich intensywnymi nie ma sensu. Czy to Casus Belli czy Mentiras czy dowolny inny kawałek, żaden nie zawiedzie.

Produkcyjnie też jest bardzo dobrze. Chłopaki poszły do głowy z pomysłem ponownego nagrania całego materiału i w rezultacie mamy bardzo dobrze wyprodukowany grindcore. Basu, jak już zostało powiedziane, jest za mało, ale reszta leży idealnie. A i layout może się podobać, choć jak dla mnie jest zbyt szary, brudny, przygnębiający. Choć to klimatyczne jak diabli, muszę przyznać.

Dla kogo przeznaczone jest to wydawnictwo? Na pewno dla fanów Disturbance Project, choć myślę, że nieznający ich grindhead dzięki Grita Mientras Puedas nagle dozna oświecenia. Świetne, bardzo intensywne granie dla fanów wpierdolu maksymalnego. Jak jesteś cienką parówą to nawet nie próbuj patrzeć w stronę tej płyty, momentalnie rozsadzi ci dupsko i będzie trzeba cię zszywać.

Ocena: 9/10

Kapitan Bajeczny
Latest posts by Kapitan Bajeczny (see all)
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , .