Fadheit – “Stilleben”

  •  
  •  
  •  
  •  

Debiut młodego duetu z Łodzi dotarł do mnie ze sporym opóźnieniem, ale najważniejsze, że jest. Stilleben to cztery utwory, ponumerowane cyframi rzymskimi. Niektóre źródła internetowe określają wydawnictwo jako EPkę, ale sam zespół nazywa je demem, więc niech tak zostanie.

Znów mam do czynienia z ciekawą dawką niezwykłej surowizny i prymitywizmu w wykonaniu polskiego zespołu. Stilleben to jedna wielka szarzyzna, choć kojarząca się bardziej z industrialnymi przedmieściami, niż lasem i polem. Kompozycje oscylują wokół średnich temp, są przesiąknięte depresyjnymi, snującymi się gitarami i wypakowane spokojnymi, wygrywanymi na pojedynczych strunach motywami. Ponury, deszczowy klimat kreowany przez oszczędne gitary potrafi zmienić się na jeszcze bardziej przygnębiający, jeśli zespół postanowi przyśpieszyć. Natrafimy na kilka opętanych fragmentów rodem z najciemniejszej jaskini, które świetnie przenikają się ze spokojniejszymi momentami i fragmentami pozbawionymi perkusji. W najbrutalniejszej odsłonie kojarzy się to nieco z francuskim Kruel Kommando, choć brzmienie łodzian nie jest aż tak przesycone złem i brudem. Duszne, rozwleczone momenty przywodzą na myśl Defuntos, ale posępna melodyka i szara atmosfera każe skierować wzrok na Agalloch.

Wydawnictwo choć króciutkie, to jednak zostaje w głowie już po pierwszym odsłuchu, a klimat jaki generuje, nie pozwala szybko się z nim rozstać. Panowie świetnie wbili się w kanony depresyjnego black metalu, dodali trochę rozdzierającej melodyki, i jedynego w swoim rodzaju ducha opuszczonych i zdewastowanych przestrzeni miejskich. I to za sprawą samych instrumentów, bo dopiero po którymś z rzędu odsłuchu dotarło do mnie, że na Stilleben prawie nie ma wokalu. Prawie nie znaczy, że wcale, bo demoniczne zawodzenia w trzecim utworze potrafią podnieść sierść na karku.

Sugeruję zawarcie znajomości z demówką Fadheit, zwłaszcza że w Polsce ogólnie mało kto tak gra. Niech to będzie odskocznia od głównego nurtu rodzimej sceny, a także przedsmak większej przygody. Ptaszki ćwierkają, że jeszcze w tym roku pojawi się kolejne wydawnictwo grupy i prawdopodobnie będzie to pełny album. Czekam z niecierpliwością.

Ocena: 7,5/10

 

Rafał Chmura

Tagi: , , , , , , , , .