KVLT
Niezależny magazyn muzyczny
        
Skip to content
  • Newsy
    • Underground
  • Muzyka
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin
Grief Circle – „Weightless” (2022)
  • LANGUAGE

  • Tag cloud

    #dobrŻEjesteś #blackandwhitephotography #boneman #Blacksmoke #DźwigamKulturę !T.O.O.H.! "...And I Return To Nothingness #deathmetalband #braziliandeathmetal #femaledeathmetalband #awakening #!.7 "Come With Me" #deathmetalbrazil #DevilInTheName "Freaky" Franz Lyons #blackandwhiteconcertphotography #AggressivePhotography "Człowiek z metalu" #13
Kvlt » Muzyka » Recenzje » Grief Circle – „Weightless” (2022)

Grief Circle – „Weightless” (2022)

16 maja 2023 | Łukasz W.
328
    

Okładka debiutanckiego Weightless sosnowieckiego kwartetu Grief Circle już od dość dawna co chwilę migała mi przed oczami podczas przeglądania związanych z branżą mediów. Krążek stał się więc częścią mojej kvltowej „kupki wstydu”, bo zawirowania w życiu personalnym nie pozwalały mi się skutecznie do niego dogrzebać, za co chciałbym zespół szczerze przeprosić. W końcu jednak wszystko się poukładało i niniejszym sprawdzam muzykę Sosnowiczan.

Choć Grief Circle to bardzo młody twór, założony w 2021 roku, to tworzący go muzycy początkujący w żadnym wypadku nie są. Mamy tutaj przecież doświadczonego Kvassa (Moanaa, Psychotropic Transcendental), Jonasza Plaskotę znanego z Voidsmoker oraz duet Jakub Hanusa plus Filip Dąbrowski, którzy to przez długi czas działali w Forge of Clouds. Panowie pod nowym szyldem poszli w kierunku post-metalu skrzyżowanego z doomem, w którym znajdziemy też echa stonerowego pogrywania, i zrobili to tak dobrze, że ich występ na tegorocznej edycji Gruzilla Festu ma spore szanse zostać highlightem wieczoru.

Mimo naleciałości kilku gatunków ciężkiego grania Weightless jest przede wszystkim albumem post-metalowym, tudzież sludge’owym, który muzycznie często budzi skojarzenia właśnie z Moanaa. Za sprawą stonerowych zagrywek, momentami przechodzących nawet w bardziej energetyczne, desert rockowe rejony, Grief Circle nie okazują się po prostu kopią poprzedniego zespołu Kvassa. Dominuje jednak ciężar zdecydowanie kontrastujący z tytułem albumu, w którym znajdzie się też miejsce na mniej intensywne, bardziej klimatyczne partie, ładunkiem emocjonalnym pasujące do albumów belgijskiej Amenry (na przykład początek wieńczącego album Four Words czy fragmenty Hollow). Riffom nie brakuje swoistej chwytliwości, dzięki czemu taki Cursed czy żywiołowa część Hangman (w którym dzieje się bardzo dużo… – zresztą nie tylko w nim) błyskawicznie zagnieżdżają się pod czaszką i nie chcą jej opuścić. Świetnie wypada również wokal Rafała Kwaśnego, zarówno ciężki growl, jak i śpiew – ten czysty i ten bardziej chrapliwy.

Może i Grief Circle są dopiero na etapie debiutu, jednak za jego sprawą już teraz stanowią wartościowy element rodzimej sceny post/doom/sludge. Jeśli w przyszłości poziom Weightless zostanie utrzymany, to ich pozycja powinna bardzo szybko się ugruntować. Trzymam za to kciuki, bo będzie to równoznaczne z większą liczbą świetnych albumów w tych klimatach, a tego nigdy za wiele. Oraz oczywiście ostrzę zęby na ich występ w Chorzowie.

Ocena: 9/10

Grief Circle na Facebooku

  • About
  • Latest Posts
Łukasz W.
Łukasz W.
Powinno być ciężko.
Ale w sumie to nie musi.
Łukasz W.
Latest posts by Łukasz W. (see all)
  • Morpholith, Moonstone, Triangle Choice – Katowice (08.04.2026) - 17 kwietnia 2026
  • HellFuck – „9 Nails Hammered Into the Flesh of God” (2026) - 9 kwietnia 2026
  • Pothamus – „Abur” (2025) - 31 marca 2026
(Visited 1 times, 1 visits today)

Polecamy także

  • Guantanamo Party Program, Pleń, Grief Circle, Wieże…
  • LEASH EYE: klip do singla „Venom” z nowej płyty…
  • DEATH HAS SPOKEN singlem „Through Shaded Ways”…
  • Motörhead: video do „I Got Mine” z albumu „Live At…
  • .WAVS prezentuje singiel „Ptaki” zapowiadając album…
  • Reedycja płyty BEHEMOTH „Pandemonic Incantations”…

Tagi: 2022, Grief Circle, Heavision, post-metal, recenzja, review, sludge metal, Weightless.

← Nunslaughter – „Hells Unholy Fire” (2000/2022)
Moonstone – „Growth” (2023) →
  •  

    MYSTHICON Bieśń 2025

    Varmia lauks CD LP

    Solid Rock PR - twój muzyczny marketing

  •  

    • pogarda live band 2025Trasa zespołów POGARDA i ABORCJA rusza za kilka dni "Pierwsze Kroki Nienawiści", czyli ten nieśmiały tętent na początku koncertu…
    • hell-born band photo official(1)Odium Records ujawnia singiel z płyty… Hell-Born to jedna z bardziej rozpoznawalnych formacji polskiej sceny black/death…
    • BanzynaBenzyna – „Pajac kultury” (2026) Słucham Benzyny od dłuższego czasu i nic się nie zmienia…
    • Mundivore-Origin Of Madness-cover 1080px_sRGBMundivore – Origin Of Madness (2026) Krakowska ekipa Mundivore z kopa wbija się na rodzimą scenę…
    • Guerra-TotalGuerra Total – „Of Death’s Apotheosis…… Mara Production w ofensywie. Ilość wydawnictw wytwórni w ostatnim czasie…
  •  

  •  

    Ceneo.pl

© 2015-2026 Kvlt Magazine | All Rights Reserved
Design by FFWD / Powered by LH
        
  • Newsy
    ▼
    • Underground
  • Muzyka
    ▼
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    ▼
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    ▼
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin