Hallowed Butchery – „Deathsongs from the Hymnal of the Church of the Final Pilgrimage” (2021)

Jak już to ma w zwyczaju wytwórnia Aesthetic Death – ich wydawnictwa zaskakują. Nie jest inaczej z pozycją, której słucham od kilku dni ze sporą radością. Mowa o projekcie Hallowed Butchery i jego drugiej długogrającej płycie, noszącej tytuł Deathsongs from the Hymnal of the Church of the Final Pilgrimage. Materiał w pierwszej kolejności wydany został w ścisłym limicie pięćdziesięciu sztuk na kasecie i bardzo mnie cieszy, że na tym się nie skończyło i miałem możliwość dotarcia do niego dzięki wsparciu labelu.

HB to jednosobowy ansambl prowadzony przez pochodzącego ze Stanów Zjednoczonych Ryana Scotta Fairfielda. Projekt w pełni poświęcony jest kultowi śmierci, która przedstawiona tu jest jako właściwy początek naszego istnienia i oczywiście nieunikniona kolej rzeczy. Oddanie muzyki w ręce śmierci poskutkowało bardzo mrocznym materiałem, którego podstaw gatunkowych można doszukiwać się w doom metalu czy funeral doom metalu, ale nie są to jedyne składowe stylu HB. Nad całością unosi się bardzo horrorowa atmosfera, kojarząca mi się z filmowymi działaniami Roba Zombiego z Domem 1000 Zwłok na czele. Na Deathsongs można wyczuć ten sam duszny klimat, graniczący z szaleństwem, powodujący gęsią skórkę i chęć zakluczenia drzwi w domu.

Album mieści się w czterdziestu minutach i sześciu kompozycjach, co jak dla mnie jest bardzo dobrym wynikiem na rejony około-doomowe. Na dodatek same kompozycje są urozmaicone. Zawierają wiele partii growlowanych czy screamowanych, ale też mrocznych, śpiewanych i szeptanych. W połączeniu z niskim strojeniem gitar i opętanymi, tajemniczymi klawiszami, robi to na mnie potężne wrażenie. Płytę zamyka utwór zagrany na gitarach akustycznych, by ostatecznie jeszcze namieszać w kolorystyce stylu projektu.

Jako wizytówkę płyty wybrałbym numer otwierający, czyli Ever Gloom, w którym mamy do czynienia z esencją Piosenek Śmierci. Cmentarny dół, czyste wokale i super soczyste growle, dzięki którym włosy stają dęba, gdy Ryan krzyczy. Bardzo brutalna (na swój sposób) i robiąca wrażenie kompozycja, ale generalnie polecam sprawdzić całość nie tylko fanom wolnych ciężarów, ponieważ można z tej płyty znacznie więcej wycisnąć.

Ocena:9/10

Hallowed Butchery na Facebook’u.

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , .