House By The Cemetary – „Rise of the Rotten” (2021)

Rogga Johansson (na przykład Paganizer, Ribsbreader) to chyba jeden z najciężej pracujących metalowych maniaków. Nie pamiętam już roku bez premiery, któregoś z jego projektów. Dziś postanowiłem się pochylić nad debiutującym na srebrnym krążku House By The Cemetary, który powołany został do życia w okolicach 2016 roku, ale dopiero teraz doczekał się wydawnictwa. Obok zapracowanego Johanssona na Rise of the Rotten mamy okazję usłyszeć bębny Mathhiasa Fiebiga znanego z Paganizer, a na wokalu samego Mike’a Hrubovcaka z legendarnego Monstrosity. Krążek wydany został wiosną tego roku nakładem Pulverised Records i straszy już kilka ładnych miesięcy.

Jak pewnie wtajemniczeni już zauważyli, nazwa projektu nawiązuje do filmu kultowego reżysera Lucia Fulciego. Album jest równie obleśny i prostolinijny co film, a to określenie prostolinijny w tym przypadku należy brać jako komplement. Rogga stworzył już wiele dzieł bazujących na szwedzkim death metalu, a to w moim uznaniu jest najsilniej zainfekowane tradycjami z pierwszych lat początku 90. Materiał jest wulgarny muzycznie i brzmieniowo. Pozbawiony upiększaczy, kombinacji w aranżu, postawiono na moc i siłę, ale bez wykorzystania nowoczesnych efektów specjalnych w postaci ultraszybkich blastów czy beatdownów. Środki użyte na Rise… mogłyby znaleźć się na klasycznych albumach Entombed czy Grave i nie odstawałyby od całości. Podobnie z brzmieniem, które jest bardzo klasyczne, charakterystycznie brudne i charczące. Nad całością deathowych wymiocin góruje wokal Mike’a, którego wyczyny w Monstrosity robią na mnie duże wrażenie. Tutaj postawił na mniej kombinacji, skupiając się na grobowym, rasowym growlu, ale nie zapominając o zaflegmionych warkotach i ozdobnikach. Bez wątpienia bez niego album mógłby podobać mi się mniej, jest odpowiednim ozdobnikiem scalającym całość i nadającym jej charakteru.

Napiszę też szczerze, że płyta jest właściwie zwyczajna w swojej kategorii, nie robi wrażenia przy pierwszym słuchaniu, nie zwala z nóg ani nie zaskakuje, lecz w miarę poznawania można docenić solidne rzemiosło. Mnie album oczarował swym posępnym urokiem i nawiedzoną atmosferą.

Ocena: 7/10

House by the Cemetary na Bandcamp.

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , .