Marrasmieli to debiutancka EPka młodziutkiej kapeli z Finlandii. Wydanie raczej mizerne, bo trwające niecałe dwadzieścia minut, a i okładka mało wyszukana. Pomyślałem więc sobie, że pewnie i zawartość odzwierciedli nieopierzony jeszcze kunszt skandynawskiego tercetu i przyjdzie mi zaciskać zęby, by dosłuchać krążka do końca.
Stało się zupełnie inaczej i już pierwsze minuty kazały mi gębę raczej otworzyć niż zaciskać. Ostry melodyjny black z elementami folkowymi (głównie dzięki partiom na flecie) to jest dokładnie to, co tworzy piękno tego nurtu. Bezpardonowa linia perkusyjna, ostry i nieco schowany growl i przesterowane gitary jeżdżą po zakończeniach nerwowych niczym smyczek po strunach. A słodkie partie fletu pięknie okraszają ostrą i zionącą ogniem melodykę. No wypas.
Drugi z kawałków także miesza muzykę ostrą (choć nieco wolniejszą niż w poprzednim utworze) z głębokimi ambientowymi wręcz klawiszami a’la Midnight Odyssey. Ależ przestrzeni jest w tym kawałku. Nie wiem, czy jest tak dobry jak tytułowy kawałek Marrasmieli, ale również jest świetny, solidny i unikatowy, zwłaszcza dzięki klawiszom przypominającym francuskie kawałki z czasów fin de sicle. I nie nudzi ani przez minutę pomimo tego, że trwa ich ponad dwanaście.
Zapowiadało się mizernie a wyszło genialnie. Marrasmieli okazało się totalnym zaskoczeniem i wybałuszyło moje oczy niczym po najechaniu na nogi przez dobry walec. Szkoda tylko, że EPka ujrzała światło dzienne jedynie w dwustu kopiach. Tylko nieliczni szczęśliwcy będą więc mieli w swojej kolekcji ten rarytas. Radzę Wam więc jedno, spieszcie się z zakupami, a ja tu sobie spokojnie poczekam na krążek pełnowymiarowy tych genialnych Finów. Może być sztos!
I jeszcze jedno. Płyta ukazała się nakładem Naturmacht Productions. I tak sobie myślę, że już to powinno dać mi do myślenia. Ta wytwórnia wydaje wyłącznie płyty wybitne i poczułem to ostatnio dość boleśnie, gdy wszedłem od niechcenia na ich stronę. Po kilku minutach w moim koszyku było kilkanaście płyt wartych w sumie kilkaset złotych. Czyli wszystko jasne.
Massrasmieli w Encyklopedii Metalu
Ocena: 9,5/10,0
- Mysthicon – „Bieśń” (2025) - 28 sierpnia 2025
- Sombre Figures – “Streams of Decay” (2021) - 15 lutego 2022
- Nigrum Tenebris – “I am the Serpent” (2021) - 14 lutego 2022
Tagi: 2018, black metal, ep, fiński black metal, Marrasmieli, Naturmacht Productions.






