Morbosidad – „Muerte de Cristo en Golgota” (2013/2021)

Kolejnym wydanym w ostatnim czasie przez Old Temple wznowieniem, które wpadło w moje łapy, był przedostatni pełny album Amerykanów ukrywających się pod nazwą Morbosidad. Piękna i niosąca oczywisty przekaz okładka Muerte de Cristo en Golgota powiedziała mi od razu: „będzie rzeź”. No i rzeczywiście – rzeź to jedyne słowo, które właściwie opisuje to, co dzieje się na tym krążku.

Morbosidad bawią się w bezkompromisowy i bluźnierczy miks black i death metalu. Są to dźwięki niezwykle proste, prymitywne wręcz – dość powiedzieć, że wszystkie utwory brzmią w zasadzie jednakowo. Zespół serwuje zatem niezwykle szybką napierdalankę plus kilkusekundowe solówki tu i ówdzie. Jeśli szukacie jakiegokolwiek polotu czy finezji, to trafiliście pod bardzo zły adres. Do tego dołączcie wyrzygiwane przez wokalistę teksty (napisane w języku hiszpańskim), które na pewno nie doczekają się analizy na antenie Radia Maryja.

Nie wątpię, że takie granie ma swoich fanów i jeżeli wystarczy wam brutalna jazda bez trzymanki po brzegi wypełniona nienawiścią do chrześcijaństwa i wszystkiego, co z nim związane, to wznowienie czwartego albumu Morbosidad te oczekiwania w zupełności spełni. Ja jednak do tego grona się nie zaliczam i dla mnie Muerte de Cristo en Golgota jest po prostu mało interesujące. Przesłuchałem płytę kilka razy bez bólu, co w przypadku tego typu wydawnictw nie zawsze się udawało, wnioskuję więc że Muerte de Cristo en Golgota w swojej kategorii jest całkiem niezłą płytą. Za każdym razem utwierdzałem się jednak w przekonaniu, że to nie moja bajka.

Z tego też powodu wznowienie Muerte de Cristo en Golgota spocznie na mojej półce i raczej już się z niej nie podniesie.

Ocena: 5/10

MORBOSIDAD (OFFICIAL FAN PAGE) | Facebook

Łukasz W.
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , .