Opprobrium – „The Fallen Entities” (2019)

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Braciom Howard bez dwóch zdań można pogratulować wytrwałości. Mimo iż metalowy rynek muzyczny ich nigdy nie rozpieszczał (i pewnie nagle też nie zacznie), nie mają zamiaru odpuścić i co kilka lat przypominają o sobie, wydając kolejne albumy Opprobrium (wcześniej jako Incubus). Muzycy z Georgii w Stanach Zjednoczonych z małymi przerwami wydają muzykę już od 1986 roku, a więc w roku bieżącym zespół obchodzi urodziny tak zwane „jezusowe”, czyli trzydzieste trzecie. Z tym specyficznym jubileuszem ładnie złożyła się premiera nowego albumu The Fallen Entieties, którego wydawcą jest High Roller Records.

Zespół Opprobrium cieszy się moją sporą sympatią, na którą sobie zasłużył już bardzo dawno temu płytą Beyond the Unknown wydaną w 1990 roku, i męczoną przeze mnie z kasety do granic możliwości. Nim zakupiłem kasetę obserwowałem ją wielokrotnie na wystawie sklepowej i lubiłem ją już za okładkę, która po dziś dzień w mojej opinii jest świetna. Ujmując to w dwóch słowach to po prostu „kultowy kult” i ciężko wyobrazić sobie fana ciężkiej muzyki, który nie ma pojęcia o istnieniu tego albumu.

Na wieść o nadchodzącej premierze The Fallen Entities zacierałem ręce na propozycję od Opprobrium. Bez zbędnego przeciągania mogę stwierdzić, iż album jest najlepszy z tych nagranych już pod szyldem Opprobrium. Zawiera wszystkie elementy charakterystyczne dla muzyki braci Howard, wściekły thrash, sporo death metalowych wałków i patentów, oraz świetny wokal Francisa, dzięki któremu nie byłbym w stanie pomylić muzyki zespołu z żadną inną. Początkowo musiałem się przyzwyczaić do samego brzmienia płyty, jest to niestety jej mały mankament, który w pierwszym kontakcie mi przeszkadzał. Spodziewałem się bardziej „żywej” i soczystej produkcji. Jednak po paru przesłuchaniach nie dość, że przywykłem do soundu, to nawet doszedłem do wniosku, że pasuje do muzyki. Dodaje agresji i brudu jakże potrzebnego w takiej old schoolowej sztuce. W utworach próżno szukać rewolucyjnych zagrywek, które miałyby zrewolucjonizować metal. Są klasyczne w budowie, tradycyjne aranżacyjnie i do bólu… prawdziwe. Te trzy elementy głównie stanowią o mocy Opprobrium A.D 2019, a wałki takie jak Dark Days, Dark Times, Throughout The Centuries czy In Danger przekonują do siebie momentalnie.

Z mojego punktu widzenia, fana darzącego szczenięcą miłością skład Opprobrium, odpowiedź, czy The Fallen Entities przebiło kultowe Beyond the Unknown nie będzie do końca wiarygodna. Natomiast jestem pewien, że to materiał solidny i warty uwagi.

Ocena : 7,5/10

Opprobrium na Facebook’u.

Tagi: , , , , , , , , , .