Przejdź do treści

SNĚŤ – V Bažinách Vědomí

0
snet V bažinách vědomí 2026 album cover artwork

Oj, zgruzowany ten rok. Nie narzekam, trend ten mi pasuje, i póki pojawiają się wartościowe tematy, to ja łykam i popieram. 10 września przyniósł nam nowy stuff poruszający się w tej materii, a mianowicie drugi krążek czeskiego SNĚŤ zatytułowany V Bažinách Vědomí. Wydawcą tej płyty są dwie wytwórnie: Dark Descent Records (USA, Kanada) i Me Saco un Ojo Records (Europa).

Szersze pojawienie się SNĚŤ w świadomości polskich metalowców miało miejsce (chyba) dzięki supportowaniu uwielbianego u nas Blood Incantation. Sam nie byłem na tym koncercie, aczkolwiek nie musiałem, by dotarły do mnie opinie o tym czeskim buldożerze i jego niszczącej publikę jakości. Dobrze się złożyło, że akurat pojawił się singiel promujący nowy krążek i można było zweryfikować te sygnały. Utwór Kladivo ve tmě ubrany w staroszkolny wideoklip zaciekawił i wywołał chęć odsłuchu pełnego albumu. Jak się okazało, W bagnach świadomości (tłumaczenie tytułu płyty) to prawie czterdzieści minut siłowej nawałki i sypania gruzu na uszy. Muzycy zespołu są powiązani ze sceną hardcore, przez co kompozycje mają charakter z gatunku „in your face”. Nie ma tu miejsca na przesadne skradanie się z uderzeniem, utwory atakują pełną siłą od początku i z reguły utrzymują moc przez całą długość trwania. Materiał nie jest przesadnie szybki, nazwałbym go zbalansowanym – dba się tu o urozmaicenie i dynamikę całości, by uniknąć znudzenia.
Sound jest zdecydowanie mocną stroną tej płyty i świetnie dopełnia muzykę. Atak jest okrutny, ale niemęczący.
Płyta została wyprodukowana w Pradze w Golden Hive Studio, znanym z analogowego podejścia do nagrywania. Do miksu i masteringu został zatrudniony Greg Wilkinson z pochodzącego z Oakland (Kalifornia) Earhammer Studio (Autopsy, High On Fire, Necrot). Te wybory spowodowały, że album brzmi potężnie, old schoolowo i w konwencji.

Celowo się przesadnie nie rozpisałem, bo mam wrażenie, że nie ma potrzeby specjalnego namawiania ludzi do SNĚŤ. Kto na nich natrafił, ten wie, czego się spodziewać. Mam nadzieję, że dzięki każdej publikacji ich pozycja będzie rosła, co przełoży się na liczbę granych sztuk i jakość kolejnych materiałów. Styl bandu dobrze się wpisuje w obecne „trendy” i może go ponieść daleko. Oby.

OCENA: 9/10
(Visited 1 times, 1 visits today)