The Offspring – „Let The Bad Times Roll” (2021)

Nie będę ukrywał, że The Offspring jest kapelą, do której mam zwyczajnie sentyment związany z latami młodości. Co prawda ewolucja mojego gustu poszła w nieco innym kierunku, jednak gdy Kalifornijczycy wydają nową płytę, zawsze sprawdzam co jeszcze mają do powiedzenia. Tak z przyzwyczajenia, bez większych emocji z tym związanych.

Tak też było z nową produkcją Let The Bad Times Roll, wydaną dziewięć lat po ostatnim albumie Days Go By. Tamta płyta zawierała kilka dobrych momentów, jednak w większości była wypełniona miałkim popem. Tym razem też nie było przesłanek, by oczekiwać czegoś innego. Ale po kolei.

Pierwszy numer This Is Not Utopia budzi pewne nadzieje. Sprawia wrażenie jakby Dexter, Noodles i koledzy mieli jeszcze gdzieś z tyłu głowy, że kiedyś byli zespołem w zamyśle punkowym. Ten utwór budzi pewne skojarzenia z twórczością grupy z lat 90., jednak jest tu pewien mankament. Mianowicie brzmienie. Totalnie wykastrowane i złagodzone na siłę. Pozbawione jakiejkolwiek mocy i energii. Przy tym nawet album Splinter robi wrażenie, a Americana to wręcz niemal HC punk.

Dalej słyszymy singlowy utwór tytułowy, będący kompletnie nieudolną imitacją ska. Nie jest to jedyna taka podróbka na tym albumie. We Don’t Have Sex Anymore to ich interpretacja gatunku zwanego rockabilly – że interpretacja mierna, nie muszę chyba dodawać, ale podkreślam. W większości ten album wypełniają mdłe, nijakie i bezpłciowe kawałki, jak Behind Your Walls czy Army Of One. Słuchając Coming For You w refrenie, mam nieodparte wrażenie, że to disco znanego polskiego hitu, tego najgorszego sortu.

Sytuację trochę ratuje dynamiczny Hassan Chop, przypominający kultowy Da Hui z albumu Splinter, oraz The Opoid Diaries, nawiązujący do albumu Ignition – oczywiście stylistycznie, bo jeśli chodzi o poziom, to od tamtej płyty ten kawałek dzielą lata świetlne.

Panowie zafundowali nam również nową wersję swojego klasyka Gone Away. Tutaj w wersji na pianino i wokal. Jest to najlepszy przykład, jak można spier… ekhm… zepsuć swój własny utwór. Wersja bezbarwna, całkowicie pozbawiona ładunku emocjonalnego, jaki posiadał oryginał. Nawet Dexter zaśpiewał to blado. Dziwi mnie to tym bardziej, że ten tekst ma dla niego osobiste znaczenie.

Jestem realistą i nie oczekiwałem, że The Offspring AD 2021 nagra drugi Smash czy nawet Americanę. Niemniej jednak ich nowa propozycja jest zdecydowanie poniżej oczekiwań. Przy tym albumie broni się nawet Days Go By, który dotychczas wydawał mi się płytą najbardziej nijaką w dyskografii Amerykanów. Jeżeli tak to ma wyglądać, to sobie chyba ten zespół odpuszczę na dobre.

Ocena: 2,5/ 10

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , .