Three Eyes of the Void – „The Moment of Storm” (2017/2022)

Three Eyes of the Void The Moment of Storm

Three Eyes of the Void to dla mnie nowa nazwa. Projekt powstał na ziemiach Ukrainy jako jednoosobowy projekt i w takim układzie została nagrana Epka The Moment of Storm (2017). Jakiś czas potem głównodowodzący multiinstrumentalista Dmytro Kvashnin postanowił przenieść się do Polski, gdzie ludzie związani ze sceną black metalową namówili go, by stworzyć skład koncertowy. Tak też się stało i dziś Three Eyes… to zespół czteroosobowy, w którym oprócz Dmytro udzielają się Arkadiusz Niziołek na perkusji (ex Sacrilegium), Marcin Urban na gitarze (ex Sacrilegium) i Jakub Milszewski na basie (Perpetual). Zespół nagrał już pełnograja i promuje go pierwszym singlem, jednak postanowił również wydać po raz pierwszy na czytniku fizycznym debiutancką epkę – którą niniejszym recenzuję.

Three Eyes of the Void opisuje swą muzykę mianem atmosferycznego black metalu i powiem szczerze, że mi ta łatka niezbyt tu pasuje. Atmo black kojarzy mi się z totalnie mizantropijnym, ascetycznym podejściem do BM, gdzie umiejętności często są spychane na drugi plan na rzecz wspomnianej atmosfery. Dmytro oczywiście operuje atmosferą, klimatem, ale w sposób bardzo umiejętny, dużo szerzej szukając inspiracji niż klasyczne kapele atmo.

Pięć utworów składających się na The Moment of Storm trwa prawie pół godziny, zatem jest to zdecydowanie wystarczająca ilość muzyki, by wyrobić sobie zdanie o projekcie. Dmytro łączy stylistyki metalu zakorzenionego w Skandynawii z odpowiednio dużą domieszką okołosłowiańskiego charakteru. Kompozycje cechuje nacisk na melodię i harmonie gitarowe. Duża ilość blastów zawsze idzie w parze z odpowiednio klimatycznie stworzonymi riffami, które mi się osobiście kojarzą z klasycznymi dokonaniami Emperor z czasów Anthems to the Welkin at Dusk, gdy muzycy w niektórych momentach pozwalali sobie na wybicie się z kanonady dźwięków, stawiając na przestrzeń. Utwory generalnie są rozbudowane, bogate w akustyczne wstawki, a w przypadku Perceiving the Ignorance – w świetne, czyste zaśpiewy, utrzymujące klimat podobny do tego, co robi Borknagar (tak ja je odbieram). Jak na debiutancki materiał uważam, że Three Eyes… już w tamtym czasie pokazywał dojrzałą twarz i poważne zaczątki własnego stylu, więc moje porównania nie wskazują na rip offy, tylko pewne inspiracje.

The Moment of Storm to początek drogi, niedługo możemy się spodziewać pełnego albumu i po epce zaczynam być dobrej myśli. Oceniając projekt po materiale sprzed pięciu lat, śmiem twierdzić, że uderzył on w stylistykę, którą w naszym kraju na pewno da się zarazić spora grupa maniaków. Klimatyczne podejście do black metalu nie ma nic wspólnego z przesadną komercją i uważam, że The Moment of Storm może trafić tak samo do ortodoksów, jak i fanów nieco łagodniejszego stylu w BM.

Ocena: 7/10

Three Eyes of the Void na Facebook’u.

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , .