Trauma / Offence – „Carving for…/Holy Vermin” 2015

Rzadko kiedy słucham wydawnictw w stylu split. Może i wyjdę na rasowego ignoranta, ale nigdy nie przykładałem uwagi do takowych nagrań czy też innego rodzaju kompilacji. Jestem raczej zwolennikiem pełnowymiarowych albumów bądź EP’ek. Jednak gdy w naszej redakcyjnej stajence pojawiła się możliwość zrecenzowania siedmiocalowego winyla od Deformeathing Productions postanowiłem dołączyć owy kolorowy placek do swojej kolekcji. Po raz kolejny nie żałuję swojego wyboru.

Strona A omawianego splitu należy do weteranów sceny czyli elbląskiej formacji Trauma. Zespół z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem, który nieprzerwanie jest dowodzony przez Mistera i Małego serwuje nam premierowy utwór Carving For... Premierowa kompozycja (która jest pozostałością z sesji nagraniowej Hamatria) rozpoczyna się od zupełnie zbędnego intra, które szczerze powiedziawszy nijak pasuje do obrazka zdobiącego okładkę. Na szczęście po nieco ponad minucie czasu przychodzi śmiercionośno-thrashowa gonitwa, która naszpikowana jest melodyjnymi solówkami i wręcz zabijającymi kanonadami blastów.
W niektórych momentach dostajemy szarpane zagrywki oraz okazjonalne zwolnienia co urozmaica cały utwór. Jeżeli ktoś nudziłby się w trakcie słuchania tej kompozycji to prawdopodobnie musi zaliczyć wizytę u laryngologa.

Niemniej jednak od samego początku wiedziałem, że bardziej przypadnie mi do gustu strona B gdzie główną rolę odgrywa banda pijaków z Offence. Ubiegłoroczny R.A.W był jednym z lepszych wydawnictw wśród debiutów na naszej rodzimej scenie, dlatego byłem spokojny o kompozycję bytomskich death metalowców. Holy Vermin to typowe napierdalanie w średnim tempie, które od razu bije skandynawskim chłodem. Nie wiem co jeszcze mógłbym powiedzieć o tym utworze – po prostu klasyczny strzał w pysk będący wizytówką zespołu.

Recenzje splitów bardzo często są traktowane jako swoiste pojedynki pomiędzy zespołami. W tym przypadku mamy do czynienia z klasycznym remisem. Zarówno stara szkoła, jak i świeża krew prezentuje bardzo dobrym poziom na tym wydawnictwie. Skoro Panowie wspólnie w niespełna 12 minut sieją tak łatwo spustoszenie, to może czas pomyśleć o wspólnej trasie ? Chętni na pewno się znajdą, nie mówiąc już o ilości ofiar po samym koncercie.

Ocena: 7/10


(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , , , .