Moja pierwsza reakcja na Treatment of Metal nie była zbyt pozytywna. Nazwa niestety nasunęła skojarzenia z zespołami próbującymi od lat stworzyć kopię Roots Sepultury. Coś jest w jej brzmieniu i znaczeniu, że automatycznie mam w głowie pachnące Kornem riffy. Całe szczęście moje skojarzenia okazały się kompletnie chybione, a projekt Treatment of Metal z nu metalem ma tyle wspólnego, co Britney Spears ze sceną grindcore.
Delusion to już czwarty pełny album w dyskografii zespołu, co jest konkretnym wynikiem jak na podziemny band, który swe początki datuje na 2011 rok. Oprócz longów projekt stworzył demo i trzy EPki, co łącznie daje nam obraz ekipy bardzo twórczej i pomysłowej. Muzycznie album krąży w klimatach black/dark metalu, bo czystym blackiem tej muzyki nazwać nie można. Gdybym miał do czegoś porównać Treatment of Metal, to użyłbym nazw Samael (era Passage/Eternal) i Godkiller. Muzyka ta nie tylko klimatem ma wiele wspólnego z wymienionymi załogami, ale też i brzmieniowo; wyprodukowana prawdopodobnie (niestety próżno szukać informacji na ten temat) przez sam band ma w sobie coś z końcówki lat 90.
Programowane bębny i ogólny, bardzo suchy sound, spora ilość pomysłowych partii klawiszowych, podniosła atmosfera i dosyć jednostajny, ale skuteczny wokal uderzyły mocno w nostalgię, którą odczuwam do tamtych czasów. Od pierwszego odsłuchu płyty wiedziałem, że jest dobrze. Gdyby zespół poruszał się w innej sferze muzycznej, prawdopodobnie oberwałoby mu się za produkcję, ale tu muzyka i oprawa współgra ze sobą bardzo dobrze. Na przyszłość Panowie powinni sobie zadać pytanie, czy nie zadbać o masywniejsze brzmienie, ale jeżeli chodzi o Delusion – to wybór był dobry.
Nie da się ukryć, że nowy album Treatment of Metal jest swego rodzaju „wybrykiem” na teraźniejszej scenie polskiego metalu. Muzyka na nim zawarta stoi w opozycji do obecnych nastrojów i standardów, a ja mam wrażenie, że zrozumieją ją tylko takie metalowe staruchy jak ja, co z niejednego gatunku przez lata muzykę łykali. Łatwo się też będzie co niektórym zrazić sposobem jej produkcji, ale warto skupić się na samych utworach i poddać się jej ogólnemu klimatowi, ponieważ jako całość się broni.
Ocena : 7/10
Treatment of Metal na Facebook’u.
- At the Gates – „The Ghost of a Future Dead” (2026) - 10 kwietnia 2026
- Huge – „Not a Handful of Stones but the Sound of My Soul” (2025) - 9 kwietnia 2026
- Immolation – „Descent” (2026) - 29 marca 2026
Tagi: 2018, dark metal, Delusion, recenzja, review, self-realised, Treatment of Metal.






