Black metal z Kostaryki? Przyznać trzeba, że kierunek wycieczki całkiem ciekawy. Poszukiwaczy muzycznej egzotyki muszę jednak rozczarować (a resztę względnie uspokoić), że nietypowość w przypadku Umbra Conscientia ogranicza się tylko do kwestii geograficznych, muzycznie bowiem to zespół uprawiający czarną sztukę w formie i wyrazie na wskroś tradycyjnym.
Debiutancki album Kostarykańczyków (z niemieckim wsparciem) to 40 minut surowego bleciora, osadzonego mocno w rytualno-ezoterycznym sosiwie. Wspomniany wyraża się nie tylko poprzez muzykę, ale też teksty skupione wokół wątków transcendencji, metafizyki i okultyzmu.
Co najbardziej warte w przypadku tej płyty podkreślenia – udało się na Yellowing of the Lunar Consciousness muzykom Umbra Conscientia stworzyć bardzo wyrazisty i przekonujący klimat, siedem zgromadzonych na debiucie utworów brzmi jak ścieżka dźwiękowa zdziesiątkowanej pątniczej wędrówki, podczas której skazani na cierpienie grzesznicy zapuszczają się w głąb kolejnych kręgów dantejskiego piekła. Tę atmosferę, poza siarczystymi riffami tworzą głównie świetne, jadowite i nienawistne wokale Estebana Sancho i F. Cała ich gama, od growlu, przez potępieńcze wrzaski i zawodzenia po melorecytacje kojarzące się z manierą Stefana Necroabyssiousa z Varathron decydują o wyrazistości tego materiału.
Jeżeli więc lubicie skąpane w smole muzyczne historie, to krążek dla was. Warto też zwrócić uwagę na oprawę graficzną autorstwa Misanthropic-Art, która bardzo trafnie dopełnia kształtujący płytę koncept.
Leci polecanka.
Ocena: 7/10
- Les Bâtards du Roi – Les chemins de l’exil (2025) - 7 kwietnia 2026
- AMPACITY publikuje teledysk do „Phantomatics” - 3 kwietnia 2026
- Debiutancki singiel gotyckiego Wolfpack Heading Nowhere już dostępny - 3 kwietnia 2026
Tagi: black metal, occult, recenzja, review, Terratur Possessions, Umbra Conscientia, Yellowing of the Lunar Consciousness.







