Myrkvid – “Demons are Inside” (2018)

Belgijska wytwórnia Immortal Frost Productions (ta od genialnego Atra Vetosus, Azaghala i Oath) wydała w ubiegłym roku EPkę francuskiego tercetu Myrkvid. A że rzecz nagrana została w pięciuset egzemplarzach, postanowiłem sprawdzić, czy nowy Myrkvid wart jest kruszenia kopii przy stoisku z limitami.

Napisałem „nowy” Myrkvid, ale muszę się przyznać, że Demons are Inside to pierwsze dzieło tej kapeli, jakie trafiło na moją półkę. A że francuskich Myrkvidów są trzy sztuki, to chwilę mi zajęło odszyfrowanie, z kim ja w ogóle mam do czynienia.

EPka jest całkiem słuszna, gdyż składa się z sześciu numerów trwających łącznie ponad dwadzieścia pięć minut. A przede wszystkim jest bardzo różnorodna, żeby nie powiedzieć, że nierówna. Utwór otwierający album oraz kawałek zamykający nie siadły mi w ogóle. O ile jeszcze Wish you were Here (nie, to nie jest cover Pink Floyd) jest dla mnie zbyt prostacki i zbyt punkowy, ale w sumie to okej, o tyle kawałek ostatni brzmi jak gniot wyciągnięty z najgłębszej i najbardziej zakurzonej szuflady. Nieco inaczej prezentują się pozostałe utwory. Serpent’s Tongue to black ostry i jadowity, ale niepozbawiony sensu i motywu przewodniego. Utwór kolejny sensu i motywu przewodniego ma jeszcze więcej i jest chyba najlepszym kawałkiem na płycie. Może i nie jest demonem prędkości, ale dzięki ostremu i soczystemu wokalowi ora przesterowanym gitarom stanowi esencję black metalu. Bardzo podobny do niego jest Deathmarch, i gdyby nie piękne fragmenty blastowe można byłoby te dwa utwory pomylić. Tytułowy Demons are Inside zaczyna się niezbyt efektownie i jest utworem wyłącznie instrumentalnym, ale nie można mu zarzucić płytkości czy nudy. Tylko te krzyki i jęki na początku… No ja Was proszę, nie jesteśmy już dziećmi.

Demons are Inside to równa (z małą gwiazdką, którą opisałem powyżej) i dobra płyta, ale nie ma w sobie absolutnie nic, co chwyciłoby za serce czy trzewia. Polecić ją mogę ze spokojem, ale żebym miał się o nią zabijać – to z pewnością nie.

Ocena 7,0/10,0.

 

Tagi: , , , , , , .