Slipknot – “We Are Not Your Kind”(2019)

Niewiele jest w świecie mainstreamowego metalu kapel budzących tak skrajne emocje jak dziewięciu zamaskowanych kolesi ze stanu Iowa. Przepytując metalową brać na temat Slipknota, spotkamy się zarówno z bezgranicznym uwielbieniem, jak i nie znającą żadnych barier nienawiścią, która gdyby tylko mogła spaliłaby Coreya Taylora i jego kolegów na popiół. Tymczasem mamy już wrzesień i zapowiadany jako „najcięższy w karierze” i „połączenie Iowa z Vol. 3We Are Not Your Kind szósty krążek kapeli z Iowa – jest już od blisko miesiąca dostępny od odsłuchu.

Po drażniącym mnie intro na początek wjeżdża singlowy Unsainted – utwór, do którego za sprawą przesłodzonego refrenu długo musiałem się przekonywać, jednak nie sposób odmówić mu chwytliwości. Jest to zarazem najbardziej radiowe wydanie Slipknota, jakie można usłyszeć na tym krążku, i jakby na potwierdzenie tego zespół zaczyna pruć jak za dawnych lat. Singlowy Birth of the Cruel, fantastyczny agresywny Nero Forte oraz Critical Darling to rzeczywiście udane połączenie najlepszych cech drugiego i trzeciego albumu kapeli – jest tu wściekłość, nie brak melodyjności, beczka zbiera razy, a materiał pozostawia spragnionego „dawnego” Slipknota słuchacza ze szczęką gdzieś w okolicach kolan (w skrajnych przypadkach nawet kostek). Gdyby nie intrygująco zatytułowany fatalny przerywnik w postaci Death Because Of Death, byłoby wręcz idealnie. Przy okazji dodam, że na szczególne wyróżnienia zasługują wokale Taylora, którego growl na We Are Not Your Kind brzmi wyjątkowo potężnie.

Na WANYK nie zabraknie również bardziej balladowego oblicza kapeli – tutaj w postaci początkowo nasuwającego skojarzenia z Vermilion pt. II A Liar’s Funeral. Niestety nowy utwór nie ma startu do którejkolwiek z wcześniejszych łagodniejszych twarzy zespołu i jest po prostu maksymalnie nijaki, tym samym zaczynając drugą, znacznie mniej udaną część nowego dziecka Taylora i jego kolegów. Wprawdzie czekają na nas jeszcze świetny, mroczny Spiders (chociaż drobną skazą na nim jest tak niepasująca do reszty, że przez to aż śmieszna solówka) oraz najlepszy na płycie zamykający ją Solway Firth. Cała reszta numerów jest jednak boleśnie przeciętna i nudna. Red Flag brzmi jak pozbawiony duszy odrzut z wydanego w 1999 roku debiutu zespołu, w żaden sposób nie zapada w pamięć i generalnie mógłby być również odrzutem z niniejszego albumu. Druzgocąca dla We Are Not Your Kind okazuje się seria trzech sześciominutowych kolosów pod koniec albumu – Orphan, My Pain i Not Long For This World. Ten pierwszy jeszcze się broni (ponownie za sprawą chwytliwego, melodyjnego refrenu), choć do maestrii z początkowej części albumu trochę mu brakuje, jednak My Pain moim zdaniem może śmiało konkurować o miano najgorszego utworu Slipknota i toczyć wyrównaną walkę z koszmarną Gehenną z All Hope is Gone. Przeciągnięty (na dobrą sprawę można by się pozbyć około połowy z tych prawie 7 minut), nudny, całkowicie oderwany od pozostałej części płyty – wprawdzie taki numer był dla mnie sporą niespodzianką, jednak była to niespodzianka z kategorii tych, których nienawidzę. A na dokładkę Panowie serwują nam jedynie odrobinę lepszy Not Long For This World, którego mało ciekawe zwrotki rekompensuje udany i przyjemny dla ucha refren. Na koniec dostajemy jeszcze Solway Firth, który jest zdecydowanie najlepszym fragmentem We Are Not Your Kind – szybki, brutalny, pełen agresji przed premierą rozpalił oczekiwania wobec nowego krążka Taylora i spółki. Gdyby tak brzmiała całość, to w naszych rękach byłby najlepszy album dziewiątki z Iowa.

A tak mamy drobne rozczarowanie. Choć We Are Not Your Kind to w żadnym przypadku nie jest albumem złym, to jednak oczekiwania były znacznie wyższe. Miało być coś na poziomie Iowy, a wyszła płyta, która zajmie miejsce w dolnej części mojej „Slipknotowej tabelki”. Nie zrozumcie mnie źle, są tutaj koncertowe hity i to wcale niemało, jednak fragmentów, w których zespół przynudza bądź grzęźnie w przeciętniactwie jest niestety odrobinę więcej. Nie zmienia to jednak faktu, że nowe dziecko Amerykanów wyląduje na mojej półce.

Ocena: 7/10

Slipknot na Facebooku

 

 

 

Łukasz W.

Powinno być ciężko.
Ale w sumie to nie musi.
Łukasz W.

Tagi: , , , , , , , , .