Szwedzki Maligner dotychczas zupełnie nic mi nie mówił. Nie ma się specjalnie czemu dziwić, gdyż chwalebnej historii nie ma, a niewielka dyskografia raczej nie odbiła się w podziemiu głośnym echem. Przynajmniej ja o niczym nie wiem. Oczekiwań więc nie miałem … Więcej →