Jeśli ktoś śledzi moje recenzje, to pewnie zauważył, że wprost uwielbiam black metalowe „wynalazki” z różnych dzikich krajów. A im bardziej nieoczywisty kraj, tym mocniej mam ochotę posłuchać czegoś z ichniejszego black metalu. Wybierał się kiedyś na Kubę mój znajomy. … Więcej →