Archiwum autora: Maciek Masta

Dementria – “Atrocity of Light” (2014)

Pamiętam jak po raz pierwszy usłyszałem solowy projekt Ihsahna. Zwłaszcza partie grane na saksofonie wryły się w mój mózg niczym świnia w koryto. W ogólnym chaosie progresywnego black metalu, wśród growli Ihsahna, wydawała się jakby na przekór. Dysonowała z całą resztą … Więcej

Kategoria Recenzje | Tagi , , , , , | Dodaj komentarz

Gnieu – “In the Vortexes of Existence Awareness” (2009)

Nie ukrywam, że na tę recenzję chrapkę miałem już od dawna i za każdym razem, gdy potykałem się w swojej płytotece o Gnieu, oczy zachodziły mi mgłą, a kończyny zaczynały delikatnie dygotać. Z drugiej jednak strony In the Vortexes of … Więcej

Kategoria Recenzje | Tagi , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Maerormid – „XIII” (2016)

Górnośląska Via Nocturna kilkukrotnie romansowała już z muzyką pochodzenia włoskiego. A ponieważ niejednokrotnie mariaże te wychodziły rodzimej wytwórni bardzo dobrze (niech wolno mi będzie przywołać wydany w zeszłym roku album Sanctuary włoskiego projektu Humm, który jest dziełem prawie że absolutnym), … Więcej

Kategoria Recenzje | Tagi , , , , , , , , | 1 Comment

Morte – “Death Surrounds Us” (2016)

Nieczęsto mam do czynienia z zespołem, który stanowi dla mnie absolutną carte blanche. W dobie dziko rozszerzającego się i wszędobylskiego Internetu każda chyba kapela wrzuca do sieci jakieś utwory, żeby promować się na szerokich wodach wirtualnego show-biznesu. W przypadku rodzimego … Więcej

Kategoria Recenzje | Tagi , , , , , | Dodaj komentarz

Ancient Spheres – “In Conspiracy with the Night” (2015)

Rosyjska wytwórnia Satanath Records ma w swoim portfolio nie tylko tak oczywiste pozycje, jak ich rodzimy Satarial czy znany w szerokim świecie Gloomy Grim. Nasi słowiańscy bracia mieli również tyle odwagi i chęci, że swoich podopiecznych poszukali daleko poza granicami … Więcej

Kategoria Recenzje | Tagi , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Ancient – “Back to the Land of the Dead” (2016)

Na dzisiejsze popołudnie postanowiłem wybrać sobie coś na kształt muzycznego odpowiednika krwistego befsztyku. Wiecie, nie takiego zupełnie surowego, ale żeby było czuć zapach krwi. I też nie masakrycznie spalonego, co to nie wiadomo czym było, zanim trafiło do piekarnika. Ale … Więcej

Kategoria Recenzje | Tagi , , , , , , | Dodaj komentarz