Black metal wędruje niezliczoną liczbą ścieżek. Czasem prostych, wyprowadzonych ze znanych wzorców, czasem swobodnie meandrujących w poszukiwaniu nowych celów i kierunków. Zdarzają się też naturalnie miejsca, w których wspomniane drogi się krzyżują, rodząc na swoim zbiegu interesujące owoce.
Pokłosiem takiego właśnie spotkania jest projekt Aset, którego płyta Astral Rape ukazała się w drugiej połowie 2023 r. nakładem francuskiego Les Acteurs de l’Ombre Productions. O zespole, poza dwoma intencjonalnie pozostawionymi tropami (płyta okazuje się być dzieckiem międzynarodowego kolektywu, powiązanego m.in. z fińskim Oranssi Pazuzu oraz francuskim Seth) wiadomo niewiele, wspomniana podpowiedź stanowi jednak, dla rozważań na temat opisywanego albumu, całkiem dobry punkt wyjścia.
Muzyka zawarta na Astral Rape nosi znamiona mieszaniny psychodelicznego, nieuciekającego od dysonansów i swobodnej eksploracji black metalu, z muzyką przepełnioną rytualną atmosferą, mistycyzmem i niezwykłą duchowością. Oba elementy utrzymane są na płycie Aset w przykładnej harmonii, dzięki czemu numery są z jednej strony wystarczająco wielowarstwowe, by zaintrygować słuchacza, z drugiej na tyle bezpośrednie, by nie tracić przy okazji pierwiastka czytelności i przystępności.
Poza wspomnianym balansem, główną zaletą Astral Rape jest moim zdaniem wykreowany przez muzyków klimat (ten, poza tekstami, dopełnia też kapitalna okładka, obrazująca scenę przypominającą thelemiczny ceremoniał, czy inne bliskowschodnie misterium magii). Ezoteryka wylewa się tu hektolitrami, w nozdrzach czuć wilgoć starożytnych, świątynnych ścian, powietrze iskrzy zaś od zaklęć, inkantacji i tajemnych rytuałów, przekształconych umiejętnie w black metalowe melodie, kompozycje i struktury.
Mając do dziś przed oczami rewelacyjny występ Seth na zeszłorocznym Summer Dying Loud, mogę tylko z ekscytacją wyobrażać sobie numery z Astral Rape, odegrane na scenie w podobnym anturażu. Ta muzyka aż prosi się o konfrontację z publicznością, współuczestniczącą w dźwiękowej podróży poza granice materii i świadomości.
Ocena: 9/10
- Les Bâtards du Roi – Les chemins de l’exil (2025) - 7 kwietnia 2026
- AMPACITY publikuje teledysk do „Phantomatics” - 3 kwietnia 2026
- Debiutancki singiel gotyckiego Wolfpack Heading Nowhere już dostępny - 3 kwietnia 2026
Tagi: Aset, Astral Rape, black metal, Les Acteurs de l'Ombre Productions, Oransi Pazuzu, recenzja, review, Seth.







