21/37 – „Protektor Oprawców” (2021)

Projekt noszący nazwę 21/37 momentalnie zwrócił moją uwagę. Nazwa nawiązująca do godziny śmierci Jana Pawła II w zestawieniu z tytułem Protektor Oprawców jest dosyć wymowna, przez co spodziewałem się dosyć pikantnego materiału. Jak się okazuje, lirycznie zespół nie przebiera w środkach i ociera się wręcz o niebezpieczne rejony, które w obecnych czasach mogą zwrócić uwagę ludzi mogących mu zaszkodzić. Taka już rola sztuki, że musi krytykować aktualny stan rzeczy, tak było, jest i będzie. Należy mieć tylko nadzieję, że ustrój panujący w naszym kraju nie przekroczy kolejnych granic przyzwoitości i blokowania niewygodnych treści wykraczających poza ułożony tok jego propagandy. 21/37 jak widać nie boi się poruszać drażliwych kwestii i chwała im za to.

Krążek Protektor Oprawców okazał się krótką Epką, mieszczącą w sobie cztery kompozycje i intro/outro, wszystkie ubrane w polskie liryki, mocno zaangażowane politycznie i społecznie. Projektowi najbliżej muzycznie jest do punk rocka. Otwierający krążek utwór, wybrany też jako promujący, czyli Będziesz Siedział, jest najbardziej zbliżony stylistycznie do sceny punk, jest to jedyny zdecydowanie szybki, podbijany stopą song. Jego tekst skierowany jest do naczelnego polskiego miłośnika kotów, a jego skandowany refren na zasadzie gang vocals momentalnie wżera się w mózg. Dobry wybór na kompozycję promującą. Następujący po nim Szafarz pokazuje zespół już w nieco innym świetle, bardziej wypełnionym przestrzenią, ale nadal punkującym. Tutaj liryki nawiązują bezpośrednio do kościoła i osobliwego zjawiska podawania hostii w czasie koronawirusa. Ważny temat, warty poruszenia i zapamiętania problem, pokazujący, iż w tym kraju są równi i równiejsi.

Trzecia kompozycja w moim uznaniu kieruje kapelę w nieco rockowe brzmienia, bardziej szerokie niż te obowiązujące na scenie punk. Utwór Partia i Kościół kontekstowo zamyka się w tytule, nie ma co tłumaczyć. Cóż, temat ciężki i mam wrażenie, że w obecnych czasach układ ten jest nienaruszalny. Z numerem czwartym leci Protektor Oprawców o kryciu księży pedofili przez Polaka Papieża. Utwór dużo waży tekstowo, ale także jego muzyka swą dosyć smutną nutą dobrze z nim współgra. Jest to także jeden z songów, który pokazuje, iż zespół ma większe ambicje niż zamykanie się tylko w ramach około-punkowych, nawiązując w moim uznaniu nieco do klimatów rocka alternatywnego.

Generalizując, Protektor Oprawców to równie ciekawy, co tajemniczy materiał. Cztery kompozycje nie są w stanie określić tej muzyki w jakiejś szufladzie, otwarte ścieżki pozwalają na wieloraki rozwój w przyszłości. Dbałość o dobre brzmienie może nawet wskazywać na lekkie ciągotki do metalu. Rozmyte riffy i zwolnienia pokazują chęci poszukiwań w klimatach alt rocka i jak dla mnie zespół dopiero pokaże, jaki chce być na pełnym materiale. Na dzień dzisiejszy to ciekawy, profesjonalnie zrobiony i pewny swojego band, który ma szansę co nieco zdziałać na polskiej scenie.

Ocena: 6.5/10

21/37 na Facebook’u.

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , .