Pochodzące z łaciny słowo aeviterne w tłumaczeniu na język polski oznacza tyle co ‘ciągle’ – takim mianem postanowili ochrzcić swój projekt czterej panowie z Nowego Jorku. Kwartet ten jest na metalowej mapie USA zjawiskiem stosunkowo świeżym; do tej pory wypuścił jedynie obiecującą EP-kę Sireless. Pełnoprawny debiut pod tytułem The Ailing Facade, jak dla wielu adeptów technical death metalu, miał okazać się momentem próby i pokazać, czy Aeviterne mają do zaserwowania coś specjalnego.
Już pierwsze sekundy otwierającego Denature wskazują, że pod kątem faktury brzmienia nowojorczycy będą trzymać się źródłosłowu nazwy zespołu. Wydana nakładem Profound Lore Records płyta prezentuje niemal bezustanny hałas, suto opatrzony kanciastymi riffami i klaustrofobiczną atmosferą. The Ailing Facade ma przede wszystkim straszyć i z tego zadania wywiązuje się doskonale. Aeviterne krzyżuje niewątpliwą wirtuozerię techniczną z duszną aurą nagrań Portal czy Flourishing, nie boi się także walcowych akcentów. Płyta w swym brzmieniu na pierwszy rzut ucha wydaje się monolityczna, jednak każdy kolejny odsłuch ujawnia cuda drugiego planu – hałas hałasem, ale na wyjątkowość krążka wpływa przede wszystkim precyzyjna praca sekcji rytmicznej. Penitent brzmi chwilami jak mariaż Gorguts z dokonaniami psychodelików spod znaku Morbus Chron. Z kolei The Reeking Suns dostaje dwa życia, gdy w srogie tryby deathmetalowej machiny wpada nagle niemal heavymetalowe intermezzo. The Gaunt Sky zachwyci natomiast wielbicieli kunsztownej gry na perkusji – myślę, że Jamie Saint Merat z Ulcerate nie powstydziłby się takiej kompozycji.
Chociaż utalentowany bębniarz Ian Jacyszyn niewątpliwie zasługuje na ukłony, te należą się również Colinowi Marstonowi, basiście Gorguts oraz Krallice, który odpowiada za inżynierię dźwięku i miks perkusji na albumie Aeviterne. Nie umniejsza to oczywiście zasług rewelacyjnego „pałkera” zespołu, śmiem jednak wątpić czy panom udałoby się tak dobrze uwypuklić grę perkusji w natłoku klaustrofobicznych dźwięków zwichrowanych gitar.
The Ailing Facade jest silnym kandydatem do miana debiutu roku. Dyskretna obecność człowieka z Gorguts podczas nagrywania płyty nakazuje także wierzyć, że amerykański kwartet nie zniknie nam z radarów zbyt szybko. Pozostaje jedynie sparafrazować Ola Żwirskiego: jak tacy zaczynają od nagrywania The Ailing Facade, to gdzie skończą? – tym razem bez kontekstu cmentarza na Powązkach.
Ocena: 8/10
- Coffin Nail – „Years of Lead” (2022) - 15 lipca 2022
- Aeviterne – „The Ailing Facade” (2022) - 8 czerwca 2022
- Misotheist – „For the Glory of Your Redeemer” (2021) - 9 marca 2021
Tagi: 2022, Aeviterne, Avant-Garde Death Metal, Profound Lore Records, recenzja, review, technical death metal, The Ailing Facades.






