KVLT
Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)
Facebook    X / Twitter    YouTube    Instagram
Skip to content
  • Newsy
    • Underground
  • Muzyka
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin
Backbone – „Embracing Dissolution” (2022)
  • LANGUAGE

  • Tag cloud

    #boneman "Freaky" Franz Lyons "Człowiek z metalu" #DevilInTheName #!.7 !T.O.O.H.! #Blacksmoke #braziliandeathmetal #13 #DźwigamKulturę #AggressivePhotography #awakening "Come With Me" #femaledeathmetalband "...And I Return To Nothingness #blackandwhitephotography #deathmetalband #deathmetalbrazil #dobrŻEjesteś #blackandwhiteconcertphotography
Kvlt » Muzyka » Recenzje » Backbone – „Embracing Dissolution” (2022)

Backbone – „Embracing Dissolution” (2022)

4 kwietnia 2022 | Hubert Pomykała
493
Backbone - Embracing Dissolution

Zimą ubiegłego roku miałem przyjemność zrecenzować EP-kę Backbone, zatytułowaną Grey Foundations of Stone. Niedługo po publikacji tekstu grupa poinformowała na swoich social mediach o planach nagrania pełnoprawnego albumu. Według zapowiedzi krążek miał się ukazać rok po debiucie wspomnianej EP-ki. Pomysł ten udało się zrealizować bez obsuw, a longplay trafił do odbiorców w marcu tego roku. Należy nadmienić, że względnie niedługa przerwa między wydawnictwami warszawian nie wpłynęła na jakość muzyki. Zawartość Embracing Dissolution pod wieloma względami przebija tę współtworzącą Grey Foundations of Stone. Nowe kompozycje zespołu są spójne, dopracowane i dojrzalsze artystycznie.

Siedemdziesięciominutowe (!) wydawnictwo rozpoczyna się udostępnionym przedpremierowo singlem Pilgrimage. Wolna partia tomów perkusyjnych natychmiast zwraca uwagę słuchacza swoim brzmieniem. Warto pochylić się nieco nad nagranymi w Kongo Studio partiami instrumentów – odznaczają się swoim własnym, nietypowym charakterem. Należy dodać, że produkcja krążka sprawia wrażenie dryfującej gdzieś pomiędzy wysokobudżetowym rozmachem, a chaosem zrodzonym z prób i błędów metodą DIY. Czy oznacza to, że płyta została zarejestrowana niedbale? Bynajmniej. Jacek Stasiak, odpowiadający za zmiksowanie i mastering albumu, nadał Embracing Dissolution własną tożsamość i powód, by wracać do tego materiału nawet kilka lat po premierze. Nieco wycofane, nisko nastrojone kotły brzmią naturalnie, mocno przesterowany bas wielokrotnie wysuwa się na pierwszy plan, a gitary prowadzące delikatnie przybrudzono, nie pozbawiając ich przy tym selektywności. Odpowiednio dobrze wypadają także wokale. Growle Piotra Kowalczyka są wyraziste i pełne alikwotów (to już standard w Backbone), a partie czystego śpiewu Piotra Potockiego sporo zyskały dzięki zmyślnemu osadzeniu ich w kompozycjach. Mimo to na płycie nadal wyczuwalna jest pewna trudna do przybliżenia i uchwycenia niepewność wokalna. Niemniej, zestawiając ze sobą zeszłoroczną EP-kę i nowy krążek, słychać, że Potocki jest na dobrej drodze do odnalezienia mocnych stron swojego głosu. Mam nadzieję, że na kolejnym wydawnictwie grupy muzyk w pełni odkryje potencjał własnych możliwości.

Utwory składające się na nowy album Backbone stopniowo odkrywają obraz naturalnej ewolucji muzycznej tożsamości zespołu. Wyraźnie widoczne są także skłonności kwartetu do eksperymentowania z kompozycją i formą własnej twórczości. Dodajmy, że większość bardziej ryzykownych decyzji podjętych w trakcie prac nad Embracing Dissolution powzięto słusznie. Potwierdza tę tezę analiza progresywnego Cinereal Lands. Utwór rozpoczyna się gęstą grą sekcji rytmicznej, która po chwili gaśnie. Następnie, gdy bas i bębny wybrzmiewają ponownie, na pierwszy plan wysuwają się przestrzenne, post-rockowe melodie gitar – wykreowana dotychczas głębia zostaje nagle rozproszona przez ciężkie, utrzymane w średnich tempach riffy. Przypominają one miks patentów Gojiry oraz Sepultury z okresu Roots. Po chwili bębniarz zaczyna grać rytm znany chociażby z Opętańca Furii, a numer na moment staje się… skoczny. Po tych zaskakujących zabiegach Cinereal Lands znowu zwalnia, na sam koniec serwując słuchaczom wysmakowaną solówkę gitary, przywodzącą na myśl hard rocka z lat 80. ubiegłego wieku. Aż trudno uwierzyć, że wszystkie te wolty udało się zmieścić w raptem sześciu minutach! Backbone połączyło względnie niepasujące do siebie elementy w taki sposób, by słuchało się ich z zaciekawieniem, immersją i wrażeniem spójności. Świadczy to wyłącznie o kunszcie muzyków – zarówno tym twórczym, jak i kompozytorskim.

Podobne rozwiązania przewijają się przez całą długość Embracing Dissolution. Gdy w drugiej połowie nieco zbyt długiego The Ghost Theorem pojawiają się są gitary akustyczne, ich wyeksponowanie pozwala przełamać dotychczasową monotonię utworu. Mroczne Starflesh wyróżnia się wypowiedzianą syczącym głosem inkantacją, którą gościnnie zarejestrował Nauman (Trup, Taxi Caveman, ex-Minetaur). Z kolei Calculated Silence to po prostu banger, który prawdopodobnie doskonale sprawdzi się w warunkach koncertowych. Tworzące go chwytliwe zagrywki stanowią odpowiednią przeciwwagę dla dłuższych i bardziej złożonych numerów grupy. Jednym ze słabszych momentów krążka jest drugi udostępniony przedpremierowo singiel – Modernity. Nie wybija się on zbytnio aranżacją nad pozostałe, zapadające w pamięć utwory. Uważam, że nowy krążek warszawian zyskałby, gdyby nie zdecydowano się na uwzględnienie na nim tej właśnie kompozycji, tym bardziej że zaraz po niej rozpoczyna się jeden z najlepszych momentów płyty – rewelacyjny, doom-metalowy motyw przewodni z Questioning Everything. Całość wieńczy swoisty skit w postaci niespełna trzyminutowego Dissolution (w moim odczuciu mimo wszystko zbędny), a także Elegeia, której intro przywodzi na myśl Celtic Frost z Monotheist. Niestety, w ostatecznym rozrachunku i ten numer, tak jak The Ghost Theorem, nieco mnie znużył. Owo uczucie nie było jednak spowodowane wolnym tempem Elegei, a nadmiernie rozbudowaną kompozycją utworu.

Na koniec pozwolę sobie zacytować samego siebie sprzed roku. Napisałem wówczas o Backbone: „Ten skład jeszcze nie okrzepł, co nie oznacza, że zboczył z obranego kursu. Sam zasugerowałbym jednak delikatną korektę kierunku”. Zespół nadal poszukuje własnego „ja”, ale już nie robi tego po omacku. Być może warszawiacy nie do końca zadecydowali, w którą stronę chcieliby ukierunkować swoją twórczość, ale wygląda na to, że osiągnęli zdolność racjonalnej oceny swoich atutów i słabości. Uważam, że skrócenie ich nowego longplaya o około kwadrans mogłoby wyłącznie polepszyć wrażenia z odsłuchu, niemniej i z „naddatkiem” nagranych minut Embracing Dissolution jest udanym albumem, który ma szansę namieszać nie tylko w polskim, ale i zagranicznym podziemiu post-metalowym.

Ocena: 8/10

  • About
  • Latest Posts
Hubert Pomykała
Hubert Pomykała
Jestem Huwer. Publikuję dla CD-Action oraz KVLT, współprowadzę Oksymoron Podcast, gram na basie w formacji Źrenice. Zaobserwuj mnie na FB i Insta: @huwering
Hubert Pomykała
Latest posts by Hubert Pomykała (see all)
  • Cavalera — relacja z koncertu, Warszawa (28.06.2026) - 14 lipca 2026
  • Klubowy koncert CAVALERA jeszcze w czerwcu w Warszawie - 13 czerwca 2026
  • A Perfect Circle, Jehnny Beth — relacja z koncertu, Warszawa (10.06.2026) - 13 czerwca 2026
(Visited 1 times, 1 visits today)

Polecamy także

  • Jours Pâles – Dissolution (2024)
  • Liber Null – „For Whom Is The Night” (2022)
  • Chaos Over Cosmos – A Dream If Ever There Was One (2022)
  • Exul – Path to the Unknown (2022)
  • Bloody Hammers – „Washed In the Blood” (2022)
  • Beyond Dystopia – „Beyond Dystopia” (2022)

Tagi: 2022, Backbone, doom metal, Embracing Dissolution, Kongo Studio, Nauman, post-metal, recenzja, review, Sludge

O autorze: Hubert Pomykała

Jestem Huwer. Publikuję dla CD-Action oraz KVLT, współprowadzę Oksymoron Podcast, gram na basie w formacji Źrenice. Zaobserwuj mnie na FB i Insta: @huwering
Zobacz wszystkie wpisy autora Hubert Pomykała →
Tagi: 2022, Backbone, doom metal, Embracing Dissolution, Kongo Studio, Nauman, post-metal, recenzja, review, Sludge.
← Nowy kawałek duetu Vital Spirit
Cthulhuss udostępnia odsłuch drugiego albumu Obliteration of Souls →

5 odpowiedzi do Backbone – „Embracing Dissolution” (2022)

  1. Pingback: SACRIMONIA, CZERŃ i BACKBONE na festiwalu BLOOD AND BONE - Kvlt

  2. Pingback: Cztery świetne kapele dołączają do lineupu festiwalu BLOOD AND BONE - Kvlt

  3. Pingback: SUNNATA headlinerem pierwszego dnia BLOOD AND BONE – znamy czasówkę festiwalu - Kvlt

  4. Pingback: Blood and Bone, Warszawa, 29-30.04.2023 - Kvlt

  5. Pingback: Pierwsze szczegóły festiwalu BLOOD AND BONE PART III - KVLT

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

  •  

    Czarne Rewiry Wrocław 2026

    Solid Rock PR - twój muzyczny marketing

  •  

    • Rockowisko Zwierzyniec 2027Pierwsze szczegóły przyszłorocznej edycji ROCKOWISKO…
    • hulder 2026 official band photo season of mistBlackmetalowy HULDER ujawnia „In Blood and In…
    • Forsman2FORSMÁN: „Niedoskonałość to w muzyce prawdziwe…
    • MastodonWspólny klip amerykańskiego MASTODON oraz wokalisty…
    • JadMini trasa koncertowa zespołu JAD po Polsce
  •  

  •  



© 2015-2026 Kvlt Magazine | All Rights Reserved
Design by FFWD / Powered by LH
Facebook    X / Twitter    YouTube    Instagram

KVLT to niezależny magazyn muzyczny poświęcony muzyce metalowej, rockowej i alternatywnej. Publikujemy newsy muzyczne, recenzje płyt, relacje z koncertów oraz wywiady z artystami i osobami związanymi ze sceną.

  • Newsy
    ▼
    • Underground
  • Muzyka
    ▼
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    ▼
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    ▼
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin