Sięga człowiek po kolejną pozycję ze stolika recenzenckich zaległości, patrzy na ecopack przyozdobiony generyczną okładką i myśli sobie: „no dobra, miejmy to już za sobą”. Płyta ląduje w odtwarzaczu, play i… jeb!
Już pierwsze melodie i riffy, z miejsca kojarzące się z dokonaniami death/doom metalowych klasyków z Paradise Lost, wywołują uśmiech na twarzy. Dalej jest co najmniej tak sama dobrze, w głowie pojawiają się takie nazwy jak Moonspell, My Dying Bride, Swallow the Sun, On Thorns I Lay, każdy numer buja bardziej od poprzedniego, a umiejętne połączenie chwytliwości i mięsiwa sprawia, że ciężko otrząsnąć się z zaskoczenia.
Tak właśnie prezentuje się album hiszpańskiej Golgothy, który okazuje się być.. EPką przekrojowo odświeżającą dotychczasowy dorobek grupy. Na 5 zgromadzonych na płycie numerów składa się jedna premierowa kompozycja oraz 4 nagrane od nowa kawałki z różnych okresów twórczości Hiszpanów.
Oprawiony w nowoczesną formę klasyczny i treściwy death/doom idealnie wpasował się w moje zimowe oczekiwania. Muszę koniecznie wgłębić się w całkiem bogatą (kilkanaście wydawnictw, w tym 4 duże płyty) i poturbowaną (30 lat działalności, poprzerywanych okresami stagnacji) historię tego składu. Czuję w kościach, że mogę znaleźć tam sporo dobrego.
Epka na takim poziomie jest tego najlepszą prognozą.
Ocena: 8/10
- Les Bâtards du Roi – Les chemins de l’exil (2025) - 7 kwietnia 2026
- AMPACITY publikuje teledysk do „Phantomatics” - 3 kwietnia 2026
- Debiutancki singiel gotyckiego Wolfpack Heading Nowhere już dostępny - 3 kwietnia 2026
Tagi: Death/Doom, Golgotha, metal, Moonspell, My Dying Bride, On Thons I Lay, Paradise Lost, recenzja, Remembering the Past Writing the Future, review, Swallow the Sun.







