Kirszenbaum – „Rave macabre” (2024)

Duet Kirszenbaum dał się już poznać z jak najlepszej strony na debiucie Stypa komedianta i wydanym w 2021 roku albumie Się, który omawiałem na łamach Kvlt. Najnowsza płyta pt. Rave macabre konsekwentnie kontynuuje zadzierzgnięte na debiucie wątki. Czy rozwija? Mam wrażenie, że już Się było dziełem skończonym – muzyka, teksty, oprawa graficzna (jestem fanem Aleksandry Czudżak!) i pewien nastrój konsekwentnie się ze sobą przegryzały. A zatem najnowszy krążek kontynuuje pewne wątki, przywołuje sprawdzone metody.

Rave macabre to również niby wykoncypowany, ale podany ze szczyptą szaleństwa miks. Można rzec, że folkowy w swym rdzeniu, co może jednak nieco zmylić potencjalnego słuchacza. Z szeregu kapel, które wykorzystują w ten czy inny sposób etniczne nawiązania (sztampowo, przewidywalnie, kiczowato etc.) Kirszenbaum wyróżnia się jednak oryginalnością. Ani proporcje elementów nowych i korzennych nie są oczywiste, ani sposoby ich łączenia. W pewnym szaleństwie jest jednak metoda i „Rave macabre” jest spójną i smaczną mieszanką nawiązań. Wizja muzyki, w której elektroniczna, house’owa, pulsująca muzyka łączy się ze staropolską karczmą (tytułowe Rave Macabre), gdzie korporacyjni pracownicy ruszają w rytualne tany (Korposłońce), kusi, ciekawi, wciąga, hipnotyzuje. Kirszenbaum lawiruje pomiędzy światami alternatywy i muzyki popularnej zręcznie i na własnych warunkach. Są o krok od przebojowości, ale jednak pozostają po stronie zjawisk niszowych i nieoczywistych. Chłopomania ogarnia tu modne kluby, gombrowiczowska „synczyzna” miesza się z muzyką źródeł, skrzypce współbrzmią z muzyką elektroniczną, a gośćmi na tym raucie są Hatifnatowie, Montezuma i… Śmierć.

Jeśli czujecie się lekko zagubieni, to dobrze. Jeśli na razie niewiele z tego rozumiecie, to nic. Kacper Szpyrka i Jakub Wiśniewski poprowadzą Was przez ten świat śmiało, a właściwie pójdziecie za nimi jak w dym. Obaw nie ma, kontakt z Rave Macabre nie wymaga wtajemniczenia. Propozycja Kirszenbaum jest prosta w formie, ale złożona z nieoczywistych połączeń. Można słuchać, tańczyć, podziwiać, zamyślać się, wzdrygnąć… Nagrany w Zagrodzie Magija, znakomicie wyprodukowany album, z wysmakowaną oprawą graficzną jest doskonałym prezentem dla kogoś, kto szuka muzyki niebanalnej.

A czemu ocena nie wyższa niż dla poprzednika? Bo słuchając byłem kontent, ale już wiedziałem, czego się spodziewać. Kacper i Jakub konsekwentnie, z małą pomocą przyjaciół, realizują swą wizję. Kto jej jeszcze nie doświadczył, winien spróbować.

Ocena: 8/10

Kirszenbaum na Bandcamp
Oficjalna strona zespołu na Facebooku

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , , .