Francuska scena rockowa, przynajmniej ta niszowa, kryje w sobie wiele ciekawostek. Przyznać jednak muszę, że gdyby nie recenzenckie obowiązki, to pewnie nie potrafiłbym wymienić zbyt wielu zespołów znad Sekwany czy Loary. A od pewnego czasu bywam co rusz miło zaskakiwany. Little Jimi z pewnością zaliczyć mogę do ważnych odkryć tego roku. Na albumie The Cantos, który jest śmiałą kontynuacją obranych wcześniej muzycznych ścieżek, muzycy z Bordeaux umiejętnie bawią się dziedzictwem wczesnych lat 70., pokazując jego wciąż aktualne oblicze.
W różnych proporcjach w ich muzyce wybrzmiewają znane motywy. Są na premierowym albumie klasyczne hardrockowe riffy, które ciążą ku sabbathowym klimatom (Matchetehew), albo odlatują w kosmiczne rejony bliskie Hawkwind. Nie brakuje w kawałkach Little Jimi psychodelicznych odlotów w duchu hippisowskiej imprezy, podczas której eksperymenty z psychodelikami nikogo nie dziwią. Znajdzie się też miejsce na dobre, ale nieoczywiste melodie, które przyciągną fanów indie rocka. Zespół lawiruje od rozedrganych, akustycznych brzmień, po stonerowo/doomowe riify (Palace Afternoon), zachowując pewien wdzięk i potrafiąc zaciekawić, czasem nietypowymi zmianami muzycznych tematów i połączeniami różnych wątków (Last Cantos XXIV). Co ciekawe, w składzie brak basisty, a w trio wybrzmiewają dwie gitary – odpowiednio nisko strojone, nie pozbawiają jednak The Cantos ciężaru, przynajmniej tam, gdzie jest to potrzebne.
Niby znane elementy, ale zmieszane w smaczny dla słuchacza sposób. Całość, z tekstami i oprawą graficzną, tworzy pewną oniryczną opowieść. Brak w niej miejsca na nudę. Jest za to przyciągająca moc klasycznych rozwiązań, podanych ze świeżym spojrzeniem na aranże. Płyta godna polecenia. Po prostu.
Oficjalna strona zespołu na Facebooku
Little Jimi na Bandcamp
8/10
- MASTECTOMY – „Mass Murder Gospel” (2025) - 23 lipca 2026
- NUMEN – „Erre” (2026) - 17 lipca 2026
- MERKFOLK – „Anabiosis” (2026) - 8 lipca 2026






Pingback: Uranus Space Club - "Another Planet, Another Love" (2021) - Kvlt