Wraz z końcem pierwszego półrocza wracam do odsłuchiwania zeszłorocznych zaległości recenzenckich, kontynuując jednocześnie pogłębioną lekturę katalogu francuskiej wytwórni Les Acteurs de L’Ombre Productions. Tym razem na mój ruszt trafiła trzecia duża płyta zespołu Malepeste, oddającego się w swojej twórczości celebracji ciemnej sztuki, wszelkiej maści rytuałów oraz praktyk okultystycznych.
Czy da się czynić to w bardziej odpowiedni sposób niż za pomocą black metalu? Francuzi eksplorują jego bardziej nowoczesne, zdysonansowane i awangardowe oblicze, pozostawiając dużo miejsca na klimat, przestrzeń, budowanie nastroju oraz tworzenie aury tajemniczości.
Ex Nihilo sprawia przy tym wrażenie albumu bardzo schludnego i poukładanego. Próżno szukać na krążku twórczego chaosu, nieprzewidywalności czy nadającego dynamiki szaleństwa. Znacznie więcej jest tu dbałości o detale, ornamentykę i pieczołowicie zaplanowane struktury.
Miejscami ma się przez to wrażenie przerostu formy nad treścią. Na szczęście, przy oszczędnym metrażu (niecałe 35 minut muzyki), trudno odczuć podczas odsłuchu Ex Nihilo wyraźne zmęczenie.
Czy jednak chodzi tylko o to, żeby się przy muzyce nie męczyć?
Ocena: 5/10
- Zdechły Anioł – Kurwomancer (2025) - 5 lipca 2026
- Pandemic Outbreak – Torment Beyond Comprehension (2025) - 2 lipca 2026
- Malepeste – Ex Nihilo (2025) - 30 czerwca 2026






