Salem’s Pot – “Pronounce This!” (2016)

  •  
  •  
  •  
  •  

Skandynawia. Z czym nam się kojarzy? Dla fanów tych ekstremalnych dźwięków oczywiście z death i black metalem. Wiele by tu wymieniać zespołów, które wyszły ze swoją muzyka w świat właśnie z krainy zimna i fiordów. Nie zapominajmy, jednak że Szwecja, Norwegia to nie tylko te najcięższe gatunki, ale dość szeroko pojęty i odświeżony w ostatnich latach retro rock. Taka sytuacja ma miejsce od momentu, kiedy swój pierwszy album wypuściło Witchcraft. W ich ślady poszedł Graveyard i wiele innych naprawdę świetnych bandów. Mimo ilości wydawanych płyt, stylizowanych na nagrania. Które powstawały w latach 70, można znaleźć dość świeże propozycje. Jedną z nich jest szwedzki Salem’s Pot.

Grupa powstała w 2011 r. i ma na swoim koncie kilka singli, debiut Lurar ut dig på prärien i płytę nagraną w tym roku Pronounce This! , która mam przyjemność słuchać i recenzować.

Jakie jest moje pierwsze wrażenie, kiedy płytkę wrzuciłem do odtwarzacza? Słychać analogowy szum !! Z uwagą spojrzałem czy aby na pewno muzyka nie leci z kasety bądź płyty winylowej. Uważam, że jest to celowy zabieg muzyków, abyśmy powrócili do lat, kiedy obce były cyfrowe, wysterowane dźwięki.
Album składa się z sześciu fantastycznych kompozycji, każda z nich ma do zaoferowania inne spectrum emocji i dźwięków. Muzycznie jest od ciężkich sfuzzowanych doomowych riffów do psychodelicznych odjazdów. Wokal osadzony na dość fajnym analogowym pogłosie.

Można zarzucić wtórność tego typu grania i przewidywalne momenty, ale czy nie to jest piękne w tej muzyce? Jest robiona przez fanów dla fanów. Muzycy Salem’s Pot nie ukrywają, odpowiadając w licznych wywiadach, że są maniakami starych zakurzonych dźwięków. Dużo ich przemycają do swojej muzyki, która momentami jest naprawdę urocza. Dowodem jest utwór Coal Mind, który jest podzielony na kilka części. Zaczyna się ciekawym riffem, by później połączyć z hammondem. Efekt nieziemski, kiedy zatrzymuje się utwór, by znów rozkręcać się powoli. To najdłuższa kompozycja i najbardziej udana.

The Vampire Strikes Back z kolei to najbardziej przebojowy numer na tej płycie. Refren dość długo zostawał mi w głowie i złapałem się na dość częstym nuceniu. Był kiedyś taki amerykański zespół Blackfoot. Bardzo przypominają mi go panowie z Salem’s Pot. A kiedy płyta wiruje, jest tylko lepiej.

Nie ukrywam, że jestem miłośnikiem grania w dzwonach i na analogowym lampowym sprzęcie. Mimo że gatunek jest popularny, ma też swoje wzloty i upadki. Zostało wydanych dość dużo płyt zarówno tych dobrych, jak i totalnych klęsk. Pronounce This! należy do tych pierwszych i uważam, że muza może się spodobać.

 

Ocena: 8/10

 

 

Rafał Morsztyn
Latest posts by Rafał Morsztyn (see all)

Tagi: , , , , , , , .