W zasadzie trudno mi powiedzieć, co konkretnie sprawiło, że zainteresowałem się debiutancką EP-ką polsko-niemieckiego tria Sign of Death. Na pewno nie skusiła mnie jej brzydka okładka. Być może był to gatunek, w ramach którego tworzy ta młoda formacja? A może fakt, że jeden z jej członków lata temu grał w zespole, który później przekształcił się w Devilyn? Powód obecności Revival w mojej kolekcji jest jednak mniej ważny od tego, że ten pięcioutworowy minialbum po prostu rozbudza apetyt na więcej.
Do thrash i death metalowego natarcia panowie Giannis, Puggy oraz reprezentujący polską stronę zespołu Oscar przystępują bez zbędnych ceregieli już od pierwszych sekund utworu War of Minds. Jest tutaj właściwie wszystko, co stanowi o sile tego materiału: energiczne, wpadające w ucho i drapieżne riffy, moment lekkiego zwolnienia ozdobiony ładną solówką oraz agresywny wokal. W kolejnym numerze Sign of Death również nie idą, zgodnie z tytułem (No Compromise), na żadne kompromisy i napierdalają aż miło, podobnie zresztą jak w pozostałych: I See My Death, najlepszym według mnie Hope and Dreams oraz dzikim Lost, przy którym fanom thrashu powinny zmięknąć kolana. Nie jest to jednak jatka dla samej jatki i choć wściekłości oraz ciężaru nie można temu materiałowi odmówić, to i melodii tutaj nie brakuje.
Jeśli Revival ma stanowić przedsmak tego, co w przyszłości czeka nas ze strony Sign of Death, to ja wprost nie umiem się doczekać pełnowymiarowego albumu tej kapeli. Próbka ich możliwości zdecydowanie sprostała zadaniu i namówiła mnie do pomęczenia przycisku odpowiedzialnego za jej zapętlenie. Tak trzymać!
Ocena: 8.5/10
- Morpholith, Moonstone, Triangle Choice – Katowice (08.04.2026) - 17 kwietnia 2026
- HellFuck – „9 Nails Hammered Into the Flesh of God” (2026) - 9 kwietnia 2026
- Pothamus – „Abur” (2025) - 31 marca 2026
Tagi: 2022, death metal, recenzja, review, Revival, Sign of Death, thrash metal.






