Perpetual – „Blackening of the Future” (2018)

Zespół Perpetual nie dorobił się jeszcze długiego bio. Jest to świeży band, złożony z bardzo młodych muzyków. Jego początki datowane są na 2016 rok, a czas ten spędzony został głównie na zagraniu kilkunastu sztuk w naszym kraju i nagraniu debiutanckiego materiału w postaci Ep noszącym tytuł Blackening of the Future. Mogłoby się wydawać, że to niewiele, ale jeżeli ktoś miał coś więcej wspólnego z naszą sceną, ten wie, że dużo bardziej doświadczone kapele mają problemy z zagraniem godnej sztuki, a co dopiero debiutanci. Należy się cieszyć, że są jeszcze młodzi fani metalu, którzy biorą się za instrumenty, bo chodząc na imprezy i śledząc scenę, odnoszę wrażenie, że z tym z każdym rokiem jest gorzej. Starzy muzycy siwieją, a następców jak na lekarstwo.

Blackening of the Future zostało wyprodukowane przez gitarzystę zespołu Mateusza Gorczyńskiego, a gotowe ślady zostały przekazane do miksu i masteringu Przemysławowi Cikaczowi, którego radosny przybytek studyjny nazywa się SB Studio, co jest skrótem od Słabe Brzmienie Studio. Uroczo, nieprawdaż? Na całe szczęście nazwa powstała raczej na przekór, bo Epka wstydu nikomu nie przynosi, ani kapeli, ani studio. Owszem, próbkowane gary można wyłapać od pierwszych taktów, ale umówmy się – duża ilość kapel korzysta z takich rozwiązań. Osobiście preferuję dobrze brzmiące beczki z pomocą próbek niż niedopracowane żywe garki. Nie każdego stać, by walczyć z tym instrumentem tyle, na ile jest to konieczne, żeby osiągnąć potężny efekt, zatem małe „oszustwo” jest jak najbardziej do przyjęcia.

Muzycznie Perpetual obraca się gdzieś w rejonach nowoczesnego thrashu i melodyjnego metalu. Zespół równie dobrze można górnolotnie porównać do Metalliki z czasów …And Justice For All, jak i do kapel w stylu The Sixpounder. Muzycy raczej nie zastanawiali się wiele, w jakim miejscu sceny chcą się ustawić, a skupili na tworzeniu muzyki pod siebie, co zaowocowało spójnym, ale zróżnicowanym riffowo materiałem. Bardzo dobry warsztat gitarowy właśnie w pierwszej kolejności zwraca uwagę podczas odsłuchu. Mimo młodego wieku wioślarze Mateusz Gorczewski i Szymon Królak śmigają sprawnie po strunach, a pomysły ułożone są zgrabnie w całość z częstym rozpisaniem na ciekawe harmonie (Empire). Partie solowe pojawiają się co jakiś czas, urozmaicając dodatkowo kompozycje, i dodając atmosfery. Nad wszystkim dominuje dynamiczny, thrashowy wokal Alana Durajewskiego, którego maniera należy do „szczekanych”, kojarząc się nieco z takim bardziej cywilizowanym Mille Petrozzą z Kreatora. Od czasu do czasu pojawia się także scream lub growl, pokazując, iż nie samym thrashem Alan żyje.

Blackening of the Future uważam za godny start i pokaz możliwości dla świeżej nazwy, jaką jest Perpetual. Pojawiające się tu i ówdzie przejawy niedojrzałości chłopaki nadrabiają pomysłowością, zerując licznik, by zostać na bilansie in plus, a co za tym idzie zaciekawiają. Pierwszy krok został zrobiony, teraz należy zacząć biec.

Ocena : 7/10

 

Perpetual na Facebook’u.

Tagi: , , , , , , , .