Zgarnęłam fizyczniaka chojnickiego Mass Insanity Antihuman, potrzebując nieco oderwania od dotychczas recenzowanych klimatów. A, że death metalem od czasu do czasu i jego pochodnymi nie pogardzę, to dlaczego nie? Fakt faktem, że „dogadanie się” z tym materiałem zajęło mi nieco … Więcej →