Co tam słychać pośród odległych mgławic? Chaos, cierpienie, pustka, która zbliża się ku nam… Cztery utwory (plus Intro) składające się na album Corruptor of Stars mogłyby być hymnami na cześć Azathotha – są równie nieokiełznane, szalone, za nic mające ludzką marną egzystencję. Stojący za projektem Ageless Gateway tajemniczy Apparition w warstwie lirycznej stara się zbudować pewien fabularny koncept, który doskonale koresponduje z filozofią kosmicznego horroru H.P. Lovecrafta, intensywnością zmysłowej i duchowej makabry Clive’a Barkera czy z kultowym Ukrytym Horyzontem. Jak łatwo zatem się domyślić, nie są to rozważania dla nas miłe, choć jednocześnie dalekie od horrorowej dosłowności – typowej dla innych nurtów metalu.
Muzyka zaś doskonale współgra z wydźwiękiem tekstów. Ageless Gateway to projekt przemyślany i kompletny – nawet jeśli ubrany w szaty chaosu i dysonansu. Wypadałoby wrzucić Corruptor of Stars do magicznego kufra z napisem atmospheric black metal, ale pamiętając o tym, że nie ma tu miejsca na kompromisy, bo całość jest jednak intensywna i mile przytłaczająca, poza momentami pewnego wytchnienia. Pojawiają się tu wszak fortepianowe dźwięki, ambientowe plamy – przy całej mocy wyrazu nie brak też balansu. Gdy słuchałem po raz pierwszy Corruptor of Stars – będąc jednocześnie jak niezapisana karta, bo o Ageless Gateway nie wiedziałem nic – pomyślałem sobie, że to jakiś amerykański zespół, który dzieli scenę i inspiracje z Akhlys i Aoratos chociażby. Nie chcę przyrównywać Ageless Gateway do wyżej wymienionych – Apparition podąża wszak swoją drogą. Słychać tu jednak podobną filozofię aranżów, gdzie wraz z intensywnymi blackowymi tremolo pojawia się przede wszystkim przestrzeń, iście kosmiczna i mroczna. Nie zawsze wszak riff w takim ujęciu świadczy o mocy kawałka, a bardziej forma jego podania. Może pewne elementy oddzielnie robiłyby mniejsze wrażenie, ale występuje na Corruptor of Stars zjawisko kosmicznej synergii, miłej dla ucha, zgubnej dla duszy.
Jak sądzę Ageless Gateway zmierza ku gwiazdom, a może i czarnym dziurom. Ja tego typu granie i klimaty lubię, więc możecie wziąć na to poprawkę. Nie stawiam najwyższych not, bo mam wrażenie – i życzę tego Apparitionowi – przyjdzie na to jeszcze czas. Z drugiej strony nie musiałem stosować żadnej taryfy ulgowej dla debiutu. Z tego gwiezdnego jaja wyskoczyła poczwara gotowa do mrocznej egzystencji, do impregnowania umysłów słuchaczy. Trudno bowiem po kontakcie z Corruptor of Stars nie docenić finalnego rezultatu. Apparition sam wszystko skomponował, nagrał partie instrumentów – bębny są tu zaprogramowane – zaaranżował, wyprodukował i okrasił poetyckimi tekstami, które tworzą pewien kosmiczny koncept, pełen grozy. Wszystko to uzupełnione zostało zgrzebną, czarno-białą, ale doskonale pasującą do wyrazu całości oprawą graficzną (okładka autorstwa niejakiego Niemsta) – łącznie z depresyjną fotką samego artysty. Finał studyjnych zmagań jest więcej niż zadowalający.
Jeśli lubicie blackmetalowe poszukiwania oparte na atmosferze i emocjach, które zmierzają bardziej ku pełnej oddechu mrocznej przestrzeni niźli grobowym, piwnicznym harcom, to musicie sprawdzić intrygującego artystę z Krakowa, który właśnie pojawił się ze swoim debiutem w stajni Godz Ov War. Przy dyspensie mrocznych sił będę do Corruptor of Stars powracał. A czy da się jeszcze intensywniej, dalej i mroczniej? Czekam na więcej z niecierpliwością. Drogi Apparitionie, nawet jeśli nie stworzyłeś dzieła dla mas, nawet jeśli nie doczekasz się branżowych nagród, to grono oddanych akolitów gotowych do zainfekowania z pewnością się znajdzie. We mnie już coś złowrogiego kiełkuje.
Ocena: 8/10
Oficjalna strona na Facebooku
Ageless Gateway na bandcamp
Godz Ov War Productions na Facebooku
- Ageless Gateway – „Corruptor of Stars” (2026) - 28 maja 2026
- Benzyna – „Pajac kultury” (2026) - 20 kwietnia 2026
- Infernal Codex – „Fog of Forgotten Souls” (2026) - 13 lutego 2026
Tagi: Ageless Gateway, album, atmosferyczny black metal, Atmospheric Black Meta, avantgarde, black metal, Corruptor of Stars, cosmic horror, Godz Ov War Productions, horror, polski black metal, premiera, recenzja, review.







