Ghost (PL) – „The Lost of Mercy” (1994/2022)

Death metal classic. Z takim opisem z tyłu okładki ukazało się wznowienie polskiego, przezacnego Ghost, który w 1994 roku zaorał scenę albumem The Lost of Mercy pierwotnie wydanym przez Loud Out Records. Wydanie Thrashing Madness robi wrażenie: gruby, śliski papier, masa zdjęć, wypowiedzi, podwójny dysk, a co najważniejsze oryginalna okładka na froncie. Jest to idealny przykład tego, że można świetnie wyprodukować płytę, będąc undergroundową wytwórnią i zmiażdżyć jakością molochy wydawnicze. Jest to ewidentnie płyta wydana z pasją, bez przesadnego cięcia kosztów.

Wzięcie do ręki The Lost of Mercy wywołało u mnie wzruszenie. Jest to album, którego okładka zamieszczona na plakacie magazynu Thrash’em All do spólki z Hazael’owym Thorem, wisiała wiele lat na ścianie mojego pokoju. Album miałem jedynie przegrany na kasecie, ale znam go bardzo dobrze i zaliczam do klasyki nie tylko polskiego death metalu, ale i światowego. Jestem zdania, że gdyby tym materiałem zajął się ktoś za granicą, gdyby band dał radę utrzymać stały skład i przeć dalej, to mógł to być drugi Vader. The Lost of Mercy jest albumem potężnym, zajebiście ciężkim i świetnie brzmiącym. Zapewne jestem nieco zbyt związany emocjonalnie z tą płytą, przez co mój osąd może być zakłócony, ale korzystając z okazji wznowienia podszedłem do odsłuchu z dystansem, starając się rozłożyć album na części pierwsze i ocenić go z perspektywy osoby pierwszy raz go słuchającej, ale lubiącej stary death metal. Moje wnioski po tym eksperymencie były następujące…

The Lost of Mercy jest zdecydowanie albumem utrzymującym poziom The Ultimate Incantation wiadomo kogo. Jest albumem od Ultimate… brutalniejszym, bardziej mięsistym. Słyszę tu pewne wpływy Malevolent Creation, Obituary i ogólnie amerykańskiej szkoły wymieszanej z polskim podejściem do tematu. Grobowy klimat muzyki jest świetnie podkreślony ultrabrutalnym growlem nadającym tego odpowiedniego „evil” klimatu całości. Słuchając tej płyty dzisiaj, żałuję, że nie ma takich albumów więcej, bo uwielbiam taki styl, ten „zasyfiony” sound i atmosferę lat 90. Tu już nie chodzi tylko o nostalgię, ale także o fakt, że taka muza najnormalniej świetnie mi siada i nie mam problemu The Lost of Mercy postawić w jednej linii z legendami brutalnej sceny death metalu całego świata. Nasz kraj niestety nawet dziś jest „obok Europy” w kwestii możliwości przebijania się polskich kapel dalej, a w latach świetności Ghost bez potężnej pomocy niemożliwym było wepchnąć się na salony, ale myślę, że wiele docenionych i dobrze promowanych płyt z tego okresu jest znacznie słabszych od tej pozycji. Muzycy, którzy przewinęli się przez band nie mają absolutnie czego się wstydzić bo nagrali płytę, która swym poziomem nie odstaje od ówczesnej czołówki.

W ramach dopełnienia obowiązku napiszę jeszcze, iż drugi krążek to DVD, który zawiera siedem pozycji wideo z zamierzchłych czasów. Składa się na nie wywiad, nagranie z próby i koncerty z Metal Battle, S’thrash’ydło Festival, Death Attack Festival, Drrrama Festival i z koncertu ze Stoczni Gdańskiej. Jest to materiał archiwalny i odzyskiwany z VHS, więc nie ma mowy o mistrzostwie jakościowym, ale jest to piękna wspominka zebrana w jednym miejscu. Warta objerzenia i posiadania. Na głównym krążku natomiast, oprócz podstawowej listy płyty, zamieszczono demo Renown z 1998 roku oraz aż cztery nagrania live z festiwalu w Jarocinie i Węgorzewie. Jest to cała masa materiału wspierającego danie główne i zwiększającego atrakcyjność całości.

Cieszę się, że istnieją jeszcze takie wytwórnie jak Thrashing Madness, które wspierają podziemie, z odpowiednim szacunkiem i miłością dbając o każdy szczegół swoich wydawnictw. Wytwórnia ta swymi decyzjami wydawniczymi oddaje hołd świetnym materiałom, które zdecydowanie zasługują na przypomnienie i nowe życie wydawnicze. Co do omawianego materiału, to polecam The Lost of Mercy polskiego Ghost tym, którzy go znają i fanom death metalu, którzy tej płyty nie znają. Dziś się takich albumów nie nagrywa, dziś ciężko zebrać tę całą magię, jaka towarzyszyła starym czasom, przez co klasyki zawsze będą biły na głowę nowości.

Ghost na Facebook’u.

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , .