Left To Die – „Initium Mortis” (2026)

LEFT TO DIE Initium Mortis 2026 album cover artwork

Myślę, że nie tylko ja postawiłem oczy w słup po przeczytaniu informacji, że cover band Death nagrywa album. Pytania pojawiły się momentalnie: „po co?”, „dlaczego” i ostatecznie „jakim prawem?”. Left To Die podjęło dosyć odważną decyzję nagrania na nowo zestawu wybranych utworów z wczesnej działalności Death i Mantas (czyli preDeath). Trochę mnie to wybiło z rytmu, bo jak to tak nagrywać muzykę Schuldinera bez Schuldinera i czerpać z tego korzyści? Potem przyszły kolejne myśli, że przecież w Left To Die gra Rick Rozz, który był bardzo zaangażowany w proces twórczy wczesnych materiałów Mantas/Death. Ma prawo jak najbardziej te utwory powołać do życia po raz kolejny. Matta Harveya z kolei szanuję, a jest to też gość, który od dawna nie ukrywa swojego zamiłowania do starych nagrań zespołu z Florydy.

Album zatytułowano Initium Mortis, będzie miał premierę 17 lipca tego roku nakładem nikogo innego jak Relapse Records.

Pomimo wspomnianych rozterek podszedłem do odsłuchu płyty z entuzjazmem. Cały czas trzyma mnie uwielbienie do Gruesome i Exhumed po poznańskim koncercie i do poczynań Harveya podchodzę w tej chwili trochę bezkrytycznie. Gość od lat udowadnia, że jest potężnym zawodnikiem na metalowej scenie, a kontakt z jego zespołami w wersji live wbił mnie sześć stóp pod ziemię. Informacja o koncercie Left To Die w Gdańsku, który odbędzie się w sierpniu, pojawiła się na krótko przed informacją o płycie. Dla mnie totalny „muszę być”. Decyzji nie zmieniłaby już chyba nawet słabiutka płyta, ale na całe szczęście moim zdaniem taka nie jest.
Na Initium Mortis muzycy wybrali kilka petard z materiałów Mantas i Death, dokładnie z Death by Metal (1984), Infernal Death (1985), oraz Reign of Terror (1984). Kto miał okazję na kontakt z oryginałami, ten wie jak brzmią, kvltowo, ale też mega nieczytelnie, a zgrywki wymagają pełnej koncentracji, by coś wyłapać. Celem LTD było ukazanie mocy tych hymnów dzięki ubraniu ich w bardziej dzisiejsze brzmienie. Jakościowo można album postawić koło ostatniego Gruesome i z jednej strony fajnie to buja, ale z drugiej mam też rozterkę, czy jednak nie byłoby fajnie tego celowo przybrudzić. To już kwestia gustu. Initium Mortis bez dwóch zdań utrzymuje klimat Death, wiele riffów „jedzie” jak ze Scream Bloody Gore czy nawet Leprosy, a wokale Harveya jak zwykle dobrze w tym siedzą.

Mimo że demówki, z których zaczerpnięto kompozycje, powstawały w okresie roku czy dwóch, słychać tu wyraźnie jak dynamicznie zachodziła zmiana w nastrojach u młodych w tamtym czasie kompozytorów. Obok silnie nasyconych klimatem Śmierci pojawiają się tu strzały pokazujące bezpośrednie inspiracje Venom i wczesnym Slayer (którzy też pokazywali zamiłowanie dla Venom). Daje to dosyć urozmaicony materiał, w którym possessedowe riffy wymieniają się z punkującymi, motorheadowymi, a bardziej groźne wymieniają ze skocznymi.

Moim wielkim faworytem płyty jest otwierający Legion of Doom. Riff rozpoczynający ten utwór to geniusz prostoty i klasyk gatunku. Ma taką siłę rażenia, że na koncercie nie ma bata, żeby ktoś ustał w miejscu. Przynajmniej nikt, kto uważa się za pasjonata death i thrash metalu. Kolejnym wyróżniającym się ciosem jest Death by Metal pochodzący z dyskografii Mantas. Jest to jeden z pierwszych songów napisanych z udziałem Chucka i słychać tu szaleństwo, jakie potem wkomponował w album Scream Bloody Gore.

Nie chcę tu opisywać każdej z kompozycji, są to dostępne w oryginalnej wersji materiały i znający je mogą się domyślać, co nadchodzi. Wiem, że wiele osób nadal ma problem z moralnymi aspektami wydawnictwa, ale myślę, że konfrontacja z nim trochę obaw rozwieje. Inni nadal będą uważać Left To Die za twór sztuczny i niepotrzebny. Ja album polubiłem i będę jeździł na koncerty projektu przy każdej okazji. Death już nigdy nie będę miał okazji zobaczyć, więc Left To Die i Death To All to jedyne, bardzo sensowne namiastki geniuszu Schuldinera, z którymi mogę mieć kontakt.

Left To Die na Facebook’u.

(Visited 1 times, 2 visits today)
Tagi: , , , , , , , .

Dodaj komentarz