Stołeczny Neon Müd to jeden z tych zespołów, których nazwa obiła mi się już o uszy dzięki trasie z innymi stonerowcami znad Wisły – ubiegłorocznej serii występów u boku Taxi Caveman. Charakterystycznie wyglądających muzyków słuchało mi się wtedy całkiem dobrze, jednak zapamiętałem ich nie tyle z powodu muzyki, co scenicznej prezencji. Sama muzyka nie robi już takiego wrażenia, czego ostatecznym dowodem wydaje się być ich debiutancki pełniak – Mud and Black Water.
To w żadnym wypadku nie jest zła płyta. Słucha jej się tak samo jak Neon Mud na koncertach, czyli bardzo przyjemnie, nóżka chodzi, utrzymane w średnim lub wręcz wolnym tempie riffy bujają, wokal nie kłuje w uszy, album jest też odpowiednio wyprodukowany. Gdybym miał go opisać jednym słowem, to użyłbym „dobry”. Nie jest to jednak krążek szczególnie zapamiętywalny. To zbiór solidnych, dobrze wykonanych stoner/doomowych numerów, ale obawiam się, że z racji braku wyróżniających się i zapadających w pamięć momentów będę go pomijał przy wybieraniu czegoś „do posłuchania” w domowym zaciszu, a szkoda.
Żeby nie było, fanom stonera czy stoner doomu zdecydowanie polecam sprawdzenie Mud and Black Water. Nie spodziewajcie się czegoś wybitnego, jednak jestem w pełni przekonany, że będzie to dla was udane nieco ponad pół godziny. Chyba warto, prawda? W końcu dobrych stonerków nigdy za wiele.
Ocena: 7/10
Neon Müd na Facebooku
- Blindead 23 – „Deuterium” (2026) - 1 lipca 2026
- Acid King, Acidsloth, Hermopolis – relacja z koncertu, Kraków (28.05.2026) - 1 lipca 2026
- Sznur – „Cwel” (2026) - 25 czerwca 2026






