Vidres A La Sang – “Set De Sang” (2018)

  •  
  •  
  •  
  •  

Jako osoba, która nie tylko słucha, ale też próbuje tworzyć muzykę, rozpatruję albumy nie tylko pod kątem mojego gustu muzycznego lecz także pod względem wartości artystycznej na nim zawartej. Z doświadczenia wiem ile czasu i zaangażowania kosztuje utrzymanie w ryzach zespołu metalowego. Staram się więc spojrzeć na pewne rzeczy szerzej. Co jakiś czas trafia się materiał, który oczarowuje mnie kompletnie i rozkładanie go na czynniki pierwsze nie jest konieczne. Tym razem taką perełką okazała się płyta zespołu Vidres A La Sang pt.Set De Sang wydana przez Hecatombe Records 23 listopada 2018 roku.

Zostałem trafiony już przy okazji pierwszego kontaktu z okładką, która utrzymuje elegancki ascetyzm. Na białym tle widzimy czerwone plamy krwi. Nie jest to może jedyna płyta opatrzona krwistym coverem, ale zrobione jest to ze smakiem i w moim uznaniu w atrakcyjny sposób. Z muzyką nie było inaczej, pierwsze słuchanie i bach! Mamy to!

Vidres A La Sang uderza skutecznie swoim ekstremalnym metalem od początku. Umiarkowanie szybki blast w połączeniu z atmosferyczną, black metalową pracą gitar i hiszpańsko brzmiącymi tekstami (nie mam pewności, ponieważ nazwa zespołu jest w języku katalońskim) zaraża automatycznie i gdy myślisz, że lepiej już być nie może, pojawia się świetny, podniosły refren z czystym wokalem. Zawsze można mnie kupić dobrymi wokalami, ale ten zabieg mnie kompletnie rozłożył i spowodował gęsią skórkę. Magia przez wielkie M, a otwierający płytę Els Vents Bufen A Favor niepodzielnie króluje w rankingu utworów z Set De Sang. Nie znaczy to, że Vidres to zespół jednego utworu. Całość krążka ma do zaoferowania duże ilości świetnych pomysłów, melodii i niebanalnych rozwiązań nie tylko agresywnych, ale i bardzo atmosferycznych, momentami post metalowych. Dzięki żywemu brzmieniu w uszy nie cisną zbite próbki midi lub płasko brzmiące gitary, album posiada dużo przestrzeni i głębi, podwyższając atrakcyjność całości.

Oddzielny akapit muszę poświęcić na wspomniane już wokale. Eloi Boucherie dysponuje sporym warsztatem, jego krzyki są mocne i jadowite, a zaśpiewy przejmujące i pełne emocji. Decyzję o rezygnacji z języka angielskiego w Vidres uważam za bardzo trafną, nie jestem w stanie zrozumieć ani jednego słowa, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. Świetnie się wszystko komponuje z ogólnym konceptem muzycznym.

Staram się nie zastanawiać nigdy „co by było gdyby” jakiś album powstał teraz, a nie w czasie, w którym powstał. Przy Set De Sang zespołu Vidres A La Sang przeszła mi jedna myśl. Tak by mógł brzmieć Wolfheart Moonspell, gdyby nagrano go w 2018 roku. Nie wiem na ile takie porównanie spodoba się muzykom Vidres, ale właśnie takie odczucie pojawiło się w mej podświadomości. Zespołowi nie można zarzucić jednak kopiowania, bo tworzy we własnym stylu, ale Moonspell w tamtym czasie używał podobnych środków ekspresji, także był czymś nowym i nietkniętym jeszcze przez rynek muzyczny, posiadał wielkie nakłady atmosfery, a podniosłe refreny Fernando Riberio wzbudzały zachwyt. Coś w tym musi być, a Was zachęcam do konfrontacji z takim porównaniem indywidualnie.

Ocena : 9/10

Vidres A La Sang na Facebook’u.

Tagi: , , , , , , , .