Weird Tales to jeden z tych zespołów, który zamieszkał na mojej orbicie mimo faktu, że w jego twórczość nigdy szczególnie mocno się nie zagłębiałem. Okazja do głębszego zanurzenia się w dokonania warszawiaków nadarzyła się dosyć przypadkowo – nasz kvltowy etatowy recenzent muzyki chłopaków ma akurat wolne, a premiera nowej, bardzo ciekawej EPki zespołu zbliża się coraz większymi krokami.
Dlaczego ciekawej? Otóż Y’all Motherfuckers Forgot ‘Bout Good Ol’ Son of a Bitchin’ Blues to cztery covery bluesowych klasyków, choć słowo „cover” w przypadku Weird Tales to nieco za mało. Zespół wziął na warsztat artystów takich jak Lonnie Johnson, Skip James, Muddy Waters oraz Blind Willie Johnson i postanowił nadać ich utworom własny, doomowy charakter, nie tracąc jednak całości ducha oryginału – czyli dokładnie tak, jak moim zdaniem powinno się robić covery. Zadanie na papierze nie wyglądało na łatwe, jednak zespołowi udało się wyjść z niego z tarczą.
Od pierwszych dźwięków promującego wydawnictwo Got the Blues for Murder Only zespół atakuje ciężarem, przesterowanymi gitarami i lekko szantowym klimatem, dokładając do tego chwytliwe zwrotki i bardzo ładną solówkę. Gorzej wypada niestety Hard Time Killin’ Floor Blues, który choć instrumentalnie z bardzo dobrym skutkiem lawiruje między klasycznym doomem a noise rockowymi zagrywkami, to napsuł mi sporo krwi zawodzeniem Dimy (szczególnie w początkowej części utworu). Jakby w odpowiedzi na moje narzekania następny na trackliście jest nieco ciągnący się pod koniec, ale w ogólnym rozrachunku przyjemny instrumentalny Too Fucking Cold, Too Fucking Dark. Krążek w dobrym stylu zamyka krótki i żywiołowy (powiedziałbym nawet, że lekko punkowy) Take Sick and Die, oparty na zapamiętywalnym riffie i chwytliwym refrenie.
Y’all Motherfuckers Forgot ‘Bout Good Ol’ Son of a Bitchin’ Blues wypada więc dobrze i warszawskie trio moim zdaniem może być z tego wydawnictwa zadowolone, choć oczywiście EPka idealna to to nie jest. Szacunek za odwagę do przearanżowania takiego materiału na pewno się należy, i choćby z tego powodu warto tę pozycję sprawdzić. Te dokonania Weird Tales, z którymi byłem wcześniej w jakimś stopniu zaznajomiony, wypadały jednak lepiej, stąd też ich nowy mini-album traktuję raczej jako godną odnotowania ciekawostkę, która tyłka jednak nie urywa.
Ocena: 7/10
Weird Tales na Facebooku
;
- Morpholith, Moonstone, Triangle Choice – Katowice (08.04.2026) - 17 kwietnia 2026
- HellFuck – „9 Nails Hammered Into the Flesh of God” (2026) - 9 kwietnia 2026
- Pothamus – „Abur” (2025) - 31 marca 2026
Tagi: 2020, doom metal, Interstellar Smoke Records, recenzja, review, Weird Tales, Y’all Motherfuckers Forgot ‘Bout Good Ol’ Son of a Bitchin’ Blues.







