Oł jes, bejbiiiii, OCD wjeżdża na pełnej! Uwielbiam muzę ostrą, mięsistą, z jajem i na bogatości podlaną flakami. Żadnego pedalskiego głaskania po jajcach, czysta brutalność okraszona czarnym humorem i kilotoną bujającego groove’u. Taką, od której moja babcia dostanie palpitacji, proboszcz … Więcej →