Kiedy w okolicach 2010 roku popełniałem jakąś dziwną pseudonaukową pracę o stoner rocku (którą potem uznałem za największy debilizm mojego krótkiego życia) dwa opublikowane do tego czasu albumy Wo Fat – The Gathering Dark i Psychodelonaut – znalazły się pośród … Więcej →
Krakowski Coffinfish nigdy nie ukrywał swoich silnych inspiracji H. P. Lovecraftem, mitologią Cthulhu i całą tą kosmiczno – wynaturzoną aurą związaną z pozostawioną przez niego spuścizną; zresztą – ich dwa ostatnie wydawnictwa powstały na kanwie twórczości mistrza gatunku ‘weird fiction’. … Więcej →
Ta recenzja będzie różnić się od tych „konkurencyjnych”, które część z was mogła już przeczytać na temat najnowszej płyty Entropii. Tekstów, w których zespół jest przedstawiony niemalże jako Mesjasz mający odmienić oblicze post-black metalu, tylko te synkopowane djentowe riffy trochę … Więcej →
A to mi się trafiła ciekawostka. Hellyum przedstawiono mi jako deathgrind i deathgrindu się spodziewałem. Zanim jeszcze dostałem płytkę, zrobiłem rozpoznanie, co to te Fantaziare jest. Teorię deathgrindu potwierdziło wydawnictwo Bizzare Leprous Production, które, jak zapewne wiecie, specjalizuje się w różnego … Więcej →
Doom metal to nie jest moja bajka. Nie trawię muzy, w której pomiędzy jednym a drugim uderzeniem werbla można obejrzeć kolejny odcinek „Klanu”, względnie dowiedzieć się w końcu dlaczego Tede kurwą jest. Tym bardziej nie korci mnie rzucanie się na zespoły, … Więcej →