Hiroe – „Wrought” (2022)

O ile nie śledzicie uważnie katalogu Pelagic Records, to Hiroe zapewne nie znacie. Trudno się temu dziwić – pięciu panów założyło ten post-rockowy zespół w 2020 roku, a karierę wydawniczą zaczynają oni od razu od pełnowymiarowego debiutu o tytule Wrought. Pierwsze dzieło tego młodego składu nie należy do szczególnie opasłych – pięć utworów dających łącznie niecałe trzydzieści minut muzyki – lecz mimo to stanowi kolejną udaną pozycję na liście berlińskiej wytwórni.

Cóż, rozbudzają Amerykanie tym Wrought apetyt na więcej, które niestety nie nadchodzi. Krążek kończy się zbyt szybko, pozostawiając niedosyt. Można sobie z nim wprawdzie poradzić, odpalając płytę jeszcze raz, jednak nie zmienia to faktu, że byłoby miło usłyszeć jeszcze jedną kompozycję, a może nawet i dwie. No chyba że pozostały materiał, który powstał przy sesjach nagraniowych, znacząco odstawałby od tych czterech pełnych utworów (nie licząc inicjalnego Irusu pełniącego funkcję intra), które ostatecznie weszły na Wrought.

A o to nietrudno, bo The Approach, Everything Is Fine, Black Mountain i Doom Moon to świetne post-rockowe numery. Nie brak tu iście filmowych fragmentów (Everything Is Fine), a delikatne momenty przeplatają się z bardziej zadziornymi i znacznie cięższymi, mocno przesterowanymi partiami. Zróżnicowana jest też kreowana atmosfera, często niepokojąca, ale niestroniąca od pełnych nadziei i radości zagrywek; nie zapomniano jednak pozostawić na Wrought miejsca na oddech. Co ciekawe, każda z trzech gitar odgrywa ważną rolę w konstrukcji poszczególnych pozycji na trackliście. Polecam wsłuchać się w muzykę graną przez Hiroe, gdyż wtedy zauważyć można jak na dłoni, że zespół świetnie bawił się, tworząc ten krążek. Oczywiście o wokalu, jak to zazwyczaj w post-rocku, nie ma mowy – debiut Amerykanów jest wyłącznie instrumentalny.

Ci bardziej złośliwi z was pewnie powiedzą, że to nic rewolucyjnego. Prawda – Hiroe nie odkrywają gatunku na nowo, a ich debiutanckie wydawnictwo nie będzie w tej szufladce kamieniem milowym. Zostało ono jednak tak dobrze zagrane i słucha się go z taką przyjemnością, że ja ten ich post-rock po prostu kupuję oraz czekam na więcej.

Ocena: 8/10

Hiroe na Facebooku

Łukasz W.
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , .