Przyznam bez bicia, na początku myślałem, że to jakieś pochrzanione stonery. Sam powiedz, czy okładka nie sugeruje właśnie takich odjechanych, może nawet psychodelicznch odlotów?. Logo zresztą też, choć zapowiada również ostrzejszą jazdę. Do tego winyl, który otrzymałem, jest maryśkowozielony i do … Więcej →