Wiecie, ile jest zespołów nazwanych Vanguard? Ja nie wiem, niemniej podejrzewam, że sporo. Przypuszczenie opieram na fakcie, iż właśnie piszę o zupełnie innym Vanguardzie, niż początkowo planowałem. Próżno dociekać, kto zawinił, nikogo to zresztą nie interesuje. Ważne, że zamiast gatunku, … Więcej →
Leather to pochodząca z Cincinnati w Ohio kapela heavy metalowa, na której czele stoi obdarzona zadziornym głosem Leather Leone. To dopiero drugi album grupy i tu warto nadmienić, że debiut (Shock Waves) został nagrany w… 1989 roku. Ale tego typu … Więcej →
Zrobili to ponownie. Tajemniczy skład Briqueville w ubiegłym roku powrócił z krążkiem równie mrocznym i przytłaczającym, co debiut, zatytułowanym po prostu II. Trio, zachowujące do tej pory anonimowość, dokładnie 29 września 2017, pod egidą Pelagic Records, podnosi sobie poprzeczkę najnowszym wydawnictwem, będącym … Więcej →
Ebola to jednoosobowy projekt, który wykluł się niedawno w szufladce z podpisem raw black metal. Obawiacie się? Rozumiem, raw black metal rodem z Japonii to musi być niezły eksperyment. Na szczęście Via Nocturna to wytwórnia, która nie boi się eksperymentów … Więcej →
Autorem zdjęć jest Damian Morak. Carcass [ngg_images source=”galleries” container_ids=”509″ display_type=”photocrati-nextgen_basic_thumbnails” override_thumbnail_settings=”1″ thumbnail_width=”100″ thumbnail_height=”50″ thumbnail_crop=”0″ images_per_page=”6″ number_of_columns=”6″ ajax_pagination=”0″ show_all_in_lightbox=”0″ use_imagebrowser_effect=”0″ show_slideshow_link=”0″ slideshow_link_text=”[Pokaz zdjęć]” template=”default” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”500″]Dying Fetus [ngg_images source=”galleries” container_ids=”510″ display_type=”photocrati-nextgen_basic_thumbnails” override_thumbnail_settings=”1″ thumbnail_width=”100″ thumbnail_height=”50″ thumbnail_crop=”0″ images_per_page=”6″ number_of_columns=”6″ ajax_pagination=”0″ … Więcej →
Kanadyjczycy z Metz pokazali na pierwszej płycie, że świetnie im wychodzi granie zgrzytliwego, pełnego dysonansów rocka, który hałasem stoi. Druga płyta potwierdza, że w snuciu przesterowanej opowieści bez melodyjnego happy endu muzycy są naprawdę biegli. Ale spokojnie – po kontakcie … Więcej →