Zmiana w składzie BLACK SILESIA OPEN AIR IX Black Silesia Productions zaprasza wszystkich na kolejną edycję Black Silesia…
Guerra Total – „Of Death’s Apotheosis…… Mara Production w ofensywie. Ilość wydawnictw wytwórni w ostatnim czasie…
Odium Records ujawnia singiel z płyty… Hell-Born to jedna z bardziej rozpoznawalnych formacji polskiej sceny black/death…
SABATON w Polsce, znamy supporty Knock Out Productions zaprasza wszystkich na koncert zespołu Sabaton. Formacja…
Pierwsze szczegóły HELICON METAL FESTIVAL VII Helicon Metal Promotions zaprasza wszystkich na kolejną edycję Helicon Metal…
Tag Archives: WOOAAARGH
Herida Profunda / Hello Bastard „Herida Profunda / Hello Bastard” (2017)
Przed napisaniem tego tekstu przypomniałem sobie wcześniejsze dokonania Heridy Profundy, szczególnie ich poprzedni split, który miałem przyjemność ocenić (i którą ocenę do dzisiaj podtrzymuję). Najnowsze wydawnictwo może nie dorównuje poprzedniemu, ale wcale nie odstaje za bardzo. Szczególnie, gdy dodamy do … Więcej
Vorvan – „Once Love Was Lost” (2016)
Kategoria Recenzje
Tagi 2016, chaotic, crust, Darkened Days Records, grindcore, hardcore, kapitan bajeczny, Once Love Was Lost, punk, recenzja, Vorvan, WOOAAARGH
Leave a comment
Six-Score – „Lebensräume” (2016)
Kategoria Recenzje
Tagi 2016, Aktiver Aufstand In Plastik, Bloody Lips Records, Epileptic Media, EveryDayHate, Featherlight Records, grindcore, Hardcore For The Losers, Hecatombe Records, High Five, kapitan bajeczny, Laissez-faire!, Lebensräume, Prejudice Me Records, recenzja, Six-Score, TKxPV Records, Vleesklak Records, WOOAAARGH
Leave a comment
Catacombe – „Quidam” (2014)
Post-rock to ta bajka, której przyjemnie się słucha ale nieprzyjemnie o niej mówi, przynajmniej w moim przypadku. Na nieszczęście Catacombe właśnie takie granie uprawia: ładne, marzycielskie, delikatne, postne. Znaczy się, stanowi totalną opozycję materiału, jakiego spodziewałbym się od WOOAAARGH. Niemniej … Więcej
Kategoria Recenzje
Tagi 2014, Catacombe, Downtone Records, kapitan bajeczny, post-rock, Quidam, Raging Planet, recenzja, Wolves and Vibrancy Records, WOOAAARGH
Leave a comment







