Tag Archives: WOOAAARGH

Herida Profunda / Hello Bastard „Herida Profunda / Hello Bastard” (2017)

Przed napisaniem tego tekstu przypomniałem sobie wcześniejsze dokonania Heridy Profundy, szczególnie ich poprzedni split, który miałem przyjemność ocenić (i którą ocenę do dzisiaj podtrzymuję). Najnowsze wydawnictwo może nie dorównuje poprzedniemu, ale wcale nie odstaje za bardzo. Szczególnie, gdy dodamy do … Więcej

Kategoria Recenzje | Tagi , , , , , , , , , , , , , | Leave a comment

Vorvan – „Once Love Was Lost” (2016)

Lubię kiedy muzyk ma gdzieś szufladki gatunkowe. Takie szufladki to trochę zakładanie sobie kajdanek przed pojedynkiem na ringu. Bardzo rzadko udaje się zrobić coś imponującego pomimo nich. Lepiej takie ramy po prostu olać i tworzyć jak w duszy gra. Wtedy … Więcej

Kategoria Recenzje | Tagi , , , , , , , , , , , | Leave a comment

Six-Score – „Lebensräume” (2016)

Six-Score dotychczas nic mi nie mówiło. Profil na Discogs co prawda ujawnia, że ta austriacka ekipa ma za sobą już dwa pełniaki i splicior, ale nikt chyba nie pokwapił się by je wydać. Aż do teraz, kiedy to Lebensräume ‎trafiło na … Więcej

Kategoria Recenzje | Tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Leave a comment

The Atrocity Exhibit – „The Atrocity Exhibit” (2015)

Mam szczęście być jedynym pasjonatem grajndów i krastów w redakcji Kvlt. Nie muszę się z nikim wykłócać o przywilej recenzowania tych lub tamtych materiałów, zgarniam wszystko, co fajne i jeszcze mi za to dziękują. No i przy okazji poznaję nowe … Więcej

Kategoria Recenzje | Tagi , , , , , , , , , , , | Leave a comment

SpermBloodShit – „Grinding Under The Influence” (2015)

SpermBloodShit to włoska ekipa okołogrindowa. Pewną ilość wydawnictw w swojej karierze już mają. Omawiany tu Grinding Under The Influence to pozycja nietypowa bo składająca się w całości albo z coverów albo kawałków bonusowych. Wydana na ładnie opakowanych siedmiu calach przez … Więcej

Kategoria Recenzje | Tagi , , , , , , , , , , , , , | Leave a comment

Catacombe – „Quidam” (2014)

Post-rock to ta bajka, której przyjemnie się słucha ale nieprzyjemnie o niej mówi, przynajmniej w moim przypadku. Na nieszczęście Catacombe właśnie takie granie uprawia: ładne, marzycielskie, delikatne, postne. Znaczy się, stanowi totalną opozycję materiału, jakiego spodziewałbym się od WOOAAARGH. Niemniej … Więcej

Kategoria Recenzje | Tagi , , , , , , , , , | Leave a comment